Stało się w sercach ludzi

Agnieszka Małecka

|

Gość Płocki 46/2017

publikacja 16.11.2017 00:00

Miasto uczciło 99. rocznicę odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę, a symbolicznym gestem tych obchodów było przekazanie Ognia Niepodległości.

▲	Poczet flagowy, złożony z uczennic LO im. IV Pułku Strzelców Konnych i Gimnazjum PUL im. Emilii Plater przystępuje do podniesienia flagi na maszt. ▲ Poczet flagowy, złożony z uczennic LO im. IV Pułku Strzelców Konnych i Gimnazjum PUL im. Emilii Plater przystępuje do podniesienia flagi na maszt.
Agnieszka Małecka /Foto Gość

Płockie obchody Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się Mszą św., koncelebrowaną w katedrze pod przewodnictwem bp. Piotra Libery. Ordynariusz płocki w homilii m.in. pytał, jak wykorzystać sukces sprzed lat, stać się wolnym i tę wolność utrzymać.

– Piłsudski i Dmowski, Paderewski, Korfanty, Haller czy inni mieli własne sny o wolnej Polsce i politycznie oraz ideowo bardzo się różnili, ale gdy przyszedł ten upragniony czas, wszyscy dążyli do jednego celu. Ustąpiły podziały, znikły uprzedzenia i ogromne, jak się wtedy wydawało, różnice. I stał się cud, bo Polacy przestali się kłócić! I wtedy Polska na nowo się stała! – powiedział hierarcha. – Nasza niepodległość nie była tylko wynikiem zewnętrznego biegu wydarzeń, jakichś rozstrzygnięć na górze, ale też tego, co stało się w sercach ludzi – zauważył w homilii bp Libera. W płockich obchodach Narodowego Święta Niepodległości uczestniczyli parlamentarzyści ziemi płockiej, władze miasta i powiatu, przedstawiciele władz wojewódzkich, a także liczne poczty sztandarowe. Podczas ceremonii przed odwachem prezydent Płocka Andrzej Nowakowski odebrał z rąk harcmistrza ZHP Joanny Banasiak Ogień Niepodległości, przywieziony z Wołynia w sztafecie rowerowej przez harcerzy.