Wspólnota dobrych ludzi

Elżbieta Grzybowska

|

Gość Płocki 48/2013

publikacja 28.11.2013 00:00

To najmłodszy z kościołów w stolicy diecezji,
który wyróżniają wieże, piękne witraże
i papieski dzwon.


W czasie jubileuszu parafii bp Piotr Libera poświęcił dwa nowe witraże w kościele W czasie jubileuszu parafii bp Piotr Libera poświęcił dwa nowe witraże w kościele
Archiwum Józefa Gutowskiego

W listopadzie minęło 25 lat od powstania parafii na płockich Podolszycach Południowych, która została erygowana przez bp. Zygmunta Kamińskiego 13 listopada 1988 roku. W niedzielę
17 listopada uroczyście świętowano jej ćwierćwiecze. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Libera. 
– Święty Wojciech, patron rodziny parafialnej, jest przykładem człowieka miłującego Boga i drugiego człowieka. Parafia jest miejscem, w którym uczymy się trwania w miłości Boga i człowieka. Jest przestrzenią, w której Bóg buduje swoje królestwo na ziemi – mówił biskup w czasie homilii.
W ciągu minionych lat wymienić można kilka wydarzeń potwierdzających te słowa. W 1989 roku zbudowano kaplicę tymczasową i część domu parafialnego. Niemal dekadę później z Gniezna sprowadzono relikwie patrona. 16 października 2006 r. poświęcono ufundowany przez parafian dzwon „Jan Paweł II”, który waży 1200 kilogramów. 


Rośnie jak na drożdżach


Proboszcz parafii ks. kan. Jerzy Ławicki za najważniejsze dzieło w życiu młodej parafii uważa budowę kościoła parafialnego. Jego poświęcenie odbyło się 5 lat temu. W głównym ołtarzu znajduje się ikona Matki Bożej Częstochowskiej, którą w czasie parafialnej pielgrzymki na Jasną Górę poświęcił bp Roman Marcinkowski.
W ponad 10-tysięcznej parafii dzieł materialnych jest dużo. W ubiegłym roku wybudowano drugą część domu parafialnego, ogrodzono i zagospodarowano teren wokół kościoła wraz z parkingiem. W planach są jeszcze dwa przedsięwzięcia: budowa organów oraz pomnika św. Wojciecha. Proboszcz wierzy, że dzięki życzliwości parafian i osób zaprzyjaźnionych z parafią uda się je zrealizować.
– Nasza parafia powstała w szczerym polu – mówi ks. Ławicki. – Niemal wszyscy jej mieszkańcy skądś tu przyjechali. W większości to młode rodziny. To wskazuje kierunek duszpasterstwa: trzeba robić wszystko, aby parafianie poczuli się związani z tą parafią, żeby po latach ich dzieci miały poczucie, że tu są ich korzenie, że tu rodziła się ich tożsamość – stwierdza ks. proboszcz. 


Pod czujnym okiem świętych


W parafii działają Legion Maryi, trzy koła Żywego Różańca, Akcja Katolicka, Koło Biblijne, Młodzieżowy Zespół Charytatywny, schola parafialna, młodzieżowy Zespół Muzyczny „Soli Deo”, Koło Misyjne Dzieci, a posługę liturgiczną pełni 30 ministrantów i lektorów. Wspólnota współpracuje z placówkami oświaty, które znajdują się w parafii: Szkołą Podstawową nr 22 im. Janusza Korczaka, Miejskim Przedszkolem nr 4 i Miejskim Przedszkolem nr 8. Zawsze może liczyć na wsparcie Miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, Polskiego Związku Łowieckiego i Komendy Miejskiej Policji w Płocku – ks. proboszcz jest kapelanem dwóch ostatnich instytucji.
Być może współpraca z nimi układa się tak dobrze, bo patronują jej święci i błogosławieni uwiecznieni w kościele na okazałych witrażach. Jest ich obecnie sześć, a przedstawiają: bł. Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego, św. Huberta, św. Łukasza, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, bł. matkę Teresę z Kalkuty, św. Faustynę Kowalską i św. Wojciecha. Dwa ostatnie w dniu jubileuszu poświęcił biskup płocki. W tym roku zostaną jeszcze wykonane witraże św.
o. Pio i św. Joanny Beretty-Molli. 
– Chciałbym, aby wśród wiernych nigdy nie zabrakło ducha wspólnoty i silnej wiary – mówi ks. proboszcz Ławicki.


Parafia w obiektywie


Ćwierć wieku historii parafii dokumentuje kronika parafialna. Dziś już pisze się jej 10. tom. Od 12 lat prowadzi ją Józef Gutowski, płocki społecznik i pasjonat fotografii. – Umieszczam w kronice to, co jest ważne, ciekawe i potrzebne do zapamiętania. Te kroniki to zdjęcia i opisy, które dokumentują budowę, zmiany i ludzi na naszych Podolszycach – mówi pan Józef. W każdym tomie jest około 100 stron, mieści się na nich około 1000 zdjęć, a więc 25 lat parafii jest dobrze udokumentowane słowem i obrazem. 
– Obrazów naszej parafii, które mam w pamięci, jest wiele. Obok ważnych wydarzeń, jak poświęcenie kościoła, dla mnie wymownym jest obrazek ludzi, którzy na przykład latem tego roku spontanicznie przychodzili do parafii i pomagali w porządkowaniu terenu przy kościele. W ten sposób powstał duży parking na miejscu dawnej kaplicy, posadzono wiele drzew i krzewów. A w tym wszystkim byli ludzie autentycznie zaangażowani, aby przy ich kościele było pięknie. Gdy myślę o naszym kościele, to mam przed oczami najmłodszego ministranta, Adasia Krużyńskiego. Wraz ze starszym bratem, Karolem, służy do Mszy św. Z trudem sięga do ołtarza, ale w swej służbie jest bardzo gorliwy. Taka jest parafia św. Wojciecha! – mówi z przekonaniem Józef Gutowski.