Z pamięcią
 coraz gorzej?

Agnieszka Kocznur
Agnieszka Małecka

|

Gość Płocki 48/2013

publikacja 28.11.2013 00:00

W tym roku organizatorzy podjęli temat bardzo ważny, ale i niewygodny dla obecnych czasów. 
Wśród prelegentów znalazła się m.in. znana pisarka, autorka biografii wielkich Polaków, patriotów.

Z programem artystycznym poświęconym Janowi Pawłowi II
wystąpiła Halina Łabonarska, aktorka związana ze stołecznym Teatrem Ateneum Z programem artystycznym poświęconym Janowi Pawłowi II
wystąpiła Halina Łabonarska, aktorka związana ze stołecznym Teatrem Ateneum
Agnieszka Kocznur /GN

Podejmujecie temat dziedzictwa narodowego i tradycji wiary w czasach, kiedy to z dziękczynieniem, z wdzięcznością jest coraz gorzej – zauważył bp Piotr Libera, podczas Mszy św., która poprzedziła płockie Sympozjum AK. – Z jednej strony ogranicza się liczbę lekcji historii w szkole, a z drugiej pokazuje coraz więcej filmów i programów, deprecjonujących heroiczne wysiłki Polaków i Polek broniących podstawowych wartości, np. ratujących Żydów – wyliczał. 


Otwierając sympozjum w Opactwie Pobenedyktyńskim Danuta Janicka, prezes zarządu Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej, wyjaśniała jego cel. 
– Naród, który nie dba o własną historię, traci swą godność i suwerenność. Zachowanie tradycji pozwala na zachowanie tożsamości narodowej. Obecnie żyjemy w wolnej Polsce, ze świadomością, że historia jest matką i nauczycielką życia. Wiemy też, że bez wiary dzieje narodu są nieprawdziwe, zafałszowane, obce – mówiła prezes AK.


Gawędę o „Żołnierzach Boga i Ojczyzny” wygłosiła Barbara Wachowicz. Pisarka i dziennikarka przywołała słowa naszych wybitnych pisarzy, ukazując ich wielką więź z narodem i ojczyzną. 
– Błogosławiony Jan Paweł II nazwał naszą młodzież nadzieją. W epoce sms-ów i mejli ciągle dostaję przepiękne listy od młodych ludzi z całej Polski. Piszą: „jeszcze nie zginęłaś, póki my żyjemy, a my nie zginęliśmy, póki Ty żyjesz w nas – Polsko”. Albo: „My nie musimy pięknie umierać tak jak oni, ale może moglibyśmy pięknie żyć, dla nich” – cytowała Wachowicz.


Uczestnicy sympozjum mogli wysłuchać wykładu ks. prof. Jana Śledzianowskiego z Kielc o prześladowanym przez władzę komunistyczną ordynariuszu diecezji kieleckiej bp. Czesławie Kaczmarku, który wcześniej pełnił funkcję dyrektora Akcji Katolickiej w diecezji płockiej. Z wykładem wystąpił też ks. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej, który poprowadził prezentację multimedialną i opowiedział o historycznych Drzwiach Płockich. 
– Słyszeliśmy dzisiaj o naszych wieszczach, których słowem do dziś się karmimy, a którzy przelewali swoją krew podczas wojen, powstań. Ale my uczestniczymy już w nowej wojnie – o zbawienie dusz. Myślę, że teraz potrzeba takich świadków wiary, którzy poświęcą swoje życie – mówił Waldemar Bieniak, lider zespołu „Prosta sprawa”. Jego świadectwo nawrócenia, którym dzielił się z uczestnikami, otworzyło popołudniową część sympozjum. Tym razem goście wspólnie szukali odpowiedzi na pytania, dotyczące skutecznego przekazywania wiary i tradycji narodowej 
Jak mają nauczać duszpasterze? – to pierwszy problem, który postawił przed panelistami prowadzący dyskusję ks. prof. Ireneusz Mroczkowski.


– Powinni mówić od serca, z przekonaniem i być blisko nas, tak jak są blisko Boga – odpowiadała Barbara Wachowicz. Gitarzysta i lider „Prostej sprawy” zwrócił uwagę na to, że wszyscy jesteśmy powołani do świadczenia o Bożej miłości wobec człowieka. 
Jak z kolei przekazywać tradycję narodową i zachęcać do czytania wielkiej literatury młodzież? – padało kolejne pytanie. Według pisarki, dobrym sposobem są konkursy literackie, które mogą motywować do czytania dzieł polskich mistrzów pióra. Swój sceptycyzm wobec skuteczności takich konkursów wyraził jednak dr Roman Lusawa. – Jeśli pokażemy młodym ludziom, że jest coś, wartościowego, oni do tego dotrą – przekonywał, w oparciu o doświadczenie własnej biblioteki internetowej, w której umieszcza od kilku lat dobre teksty naukowe z ekonomii. Podobne przekonanie wyraził ks. prof. Jan Śledzianowski. – Jeśli coś ciekawego podsuniemy młodym, to oni są bardzo zainteresowani.