Dziesięć tajemniczych szkieletów

Marek Szyperski

|

Gość Płocki 34/2013

publikacja 22.08.2013 00:00

Niewykluczone, że łatwiej było zidentyfikować Gotów sprzed 3 tysięcy lat, pochowanych w centrum obecnego Ciechanowa, niż szkielety sprzed około pół wieku, znalezione niedawno przy budowie nowej ulicy.

 Na budowie pętli miejskiej Ciechanowa odkryto kolejne zagadki dla archeologów i historyków Na budowie pętli miejskiej Ciechanowa odkryto kolejne zagadki dla archeologów i historyków
archiwum Jakuba Affelskiego

Pętla ma opleść całe miasto i ułatwić komunikację pomiędzy poszczególnymi dzielnicami. Już wcześniej, podczas prac na odcinku między rzeką Łydynią a ul. Gostkowską, budowlańcy odkryli pozostałości gockiej osady. To jej mieszkańcy 30 wieków temu grzebani byli na dzisiejszym pl. Jana Pawła II. Teraz odkryto kolejne kości. U zbiegu ulic Wesołej i Śmiecińskiej ma być jedno z wielu rond. To tam znaleziono ludzkie szczątki.

– Zatrzymano prace budowlane i wykonano szczegółowe oględziny miejsca znaleziska – napisał w notatce służbowej sprawujący nadzór archeologiczny nad inwestycją Jakub Affelski, archeolog z Pułtuska. – Wykazały one istnienie zbiorowej mogiły (co najmniej 10 osób). Szczątki ludzkie zlokalizowano na głębokości od 0,4 do 0,7 metra. Archeolog dodał, że mogiłę zniszczono w trakcie wcześniejszej budowy ogrodzenia ogródków działkowych oraz instalacji w tym miejscu słupa energetycznego. Po oględzinach, wykonanych m.in. przez pracowników ciechanowskiej delegatury Wojewódzkiej Służby Ochrony Zabytków, szkielety przykryto folią i przysypano ziemią. Teren znaleziska odgrodzono. 30 lipca Tadeusz Dłubakowski z delegatury WSOZ powiadomił o odkryciu Prokuraturę Rejonową. – Przy szkieletach nie znaleziono przedmiotów, które można by określić jako zabytki – informował. – Najprawdopodobniej są to szczątki osób poległych w czasie II wojny światowej. Brak przedmiotów, które mogłyby wskazywać, że chodzić może w tym wypadku o żołnierzy. Raczej były to osoby cywilne. – Przeprowadzone oględziny z udziałem medyka sądowego wykazały, że szczątki te pozostają w ziemi od ponad 50, 60 lat. W związku z powyższym my nie prowadzimy postępowania karnego w tej sprawie, ponieważ doszło do przedawnienia – powiedział nam Przemysław Bońkowski, zastępca prokuratora rejonowego w Ciechanowie.

A gdyby okazało się, że w grę wchodzi zbrodnia nazistowska bądź komunistyczna? – Wtedy trzeba by było zwrócić się o przeprowadzenie postępowania do Instytutu Pamięci Narodowej – mówi prokurator Bońkowski. Kierownik wydziału inwestycji Urzędu Miasta Ciechanów Robert Szymaniak mówi, że miasto czeka teraz na decyzję konserwatora zabytków w sprawie ekshumacji. Kto spoczywa w bezimiennym grobie u zbiegu Śmiecińskiej i Wesołej? Jaka była przyczyna śmierci tych osób? Znany ciechanowski historyk dr Aleksander Kociszewski relacjonuje, że w tym rejonie Ciechanowa podczas zajmowania miasta przez Armię Czerwoną 17 stycznia 1945 r. nie było właściwie większych walk. Krzysztof Kaliściak, szef ciechanowskiej delegatury Wojewódzkiej Służby Ochrony Zabytków, mówi, że kości nie mają śladów urazów. – Może to na przykład żołnierze niemieccy, którzy zmarli z wychłodzenia i zostali obrabowani z odzieży i obuwia? – zastanawia się. Ale jest też inny trop, o którym usłyszeliśmy od jednego z warszawskich historyków z IPN. – Jaki to rejon miasta? – zapytał nas. – Niedaleko biegnie linia kolejowa Warszawa–Gdynia. – No to być może są to więźniowie któregoś z obozów przejściowych sowieckiego NKWD, np. w Grudziądzu czy Działdowie, wywożeni przez Ciechanów w głąb Rosji, zmarli podczas transportu i wyrzuceni z wagonów.