Tak walczyli, tak ginęli

Robert Bartosewicz

|

Gość Płocki 27/2013

publikacja 04.07.2013 00:00

Od sześciu lat Instytut Pamięci Narodowej zaprasza młodzież do przejścia ścieżkami, na których zmagali się cisi i wciąż odkrywani bohaterowie północnego Mazowsza.

Rajd i rekonstrukcja historyczna w Mławie miały przybliżyć historię żołnierzy podziemia niepodległościowego Rajd i rekonstrukcja historyczna w Mławie miały przybliżyć historię żołnierzy podziemia niepodległościowego
Robert Bartosewicz

W tych akcjach ginęli najwspanialsi żołnierze Polski podziemnej. Choć przegrali, to jednak można o nich powiedzieć, że są zwycięzcami. Bo dziś mówimy o nich jako o bohaterach narodowych. I choć są nazywani wyklętymi, byli kochani i oczekiwani przez polskie społeczeństwo – mówił Jacek Pawłowicz z Instytutu Pamięci Narodowej podczas finału VI Rajdu Szlakiem Żołnierzy Wyklętych.

Rajd już od 6 lat jest organizowany przez IPN. Z trzech miejscowości, naznaczonych w przeszłości walkami żołnierzy polskiego podziemia: Nidzicy, Okalewa i Syberii, wyruszyły grupy młodzieży. Zmierzały one w kierunku Mławy, gdzie odbył się finał rajdu. W kościele pw. Trójcy Świętej została odprawiona Msza św., a po niej na skrzyżowaniu ulic Reymonta i Żeromskiego rekonstruktorzy przedstawili inscenizację historyczną „Wyklęci niezapomniani”.

Zagrały w niej cztery grupy rekonstruktorów: Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K., Lubelska Grupa Rekonstrukcji Historycznych Front, Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych Wielka Czerwona Jedynka oraz Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych. Ponadto młodzież z jednej z grup uczestniczących w rajdzie wcieliła się w ludność cywilną. Aktorzy pokazali odbicie więźniów przetrzymywanych przez Urząd Bezpieczeństwa.

W uliczny teatr wprowadził widzów Jacek Pawłowicz, kierownik referatu edukacji historycznej w Instytucie Pamięci Narodowej. – Do takich zdarzeń jak to dochodziło w latach 1945–1953. To jedna z wielu akcji, które się powiodły. W tych akcjach ginęli najwspanialsi żołnierze Polski Podziemnej – mówił Pawłowicz. Zaznaczył, że inscenizacja nie przedstawia żadnego konkretnego przypadku. – Chcemy pokazać, jak wyglądały takie sytuacje na Mazowszu i w Polsce. Chcemy odtworzyć klimat miast opanowanych przez oddziały ruchu oporu Armii Krajowej – kontynuował Pawłowicz.

Rekonstruktorom rzeczywiście udało się oddać klimat tamtych czasów: zaprezentowano m.in. samochody, stroje i broń z epoki. Poza samą akcją zbrojną odbicia więźniów pokazano także, jak wyglądały ich przesłuchania przez funkcjonariuszy UB.