Pamiętamy o wyklętych

am, msz, wo

|

Gość Płocki 10/2013

publikacja 07.03.2013 00:00

Popłynęła modlitwa i zapłonęły znicze w miejscach, gdzie walczyli, byli torturowani i ginęli cisi bohaterowie lat 40. i 50. ubiegłego wieku.

 W płockiej Stanisławówce w obchodach wzięli udział m.in. przedstawiciele „Solidarności”, środowiska kombatanckiego oraz parlamentarzyści i władze miasta W płockiej Stanisławówce w obchodach wzięli udział m.in. przedstawiciele „Solidarności”, środowiska kombatanckiego oraz parlamentarzyści i władze miasta
Agnieszka Małecka

Po latach kłamstw wiemy, że ci ludzie nie byli szaleńcami, lecz wiernymi żołnierzami Rzeczpospolitej Polskiej – podkreślił w płockiej Stanisławówce ks. Stanisław Szestowicki.

Modlitwie za ojczyznę i „żołnierzy wyklętych”, towarzyszyło złożenie kwiatów pod płytą poświęconą bohaterom polskiego podziemia antykomunistycznego przy XIII stacji Płockiej Drogi Krzyżowej. W Ciechanowie, przed dawną siedzibą Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, odbył się apel poległych. Wybrzmiały nazwiska niektórych wyklętych bohaterów północnego Mazowsza: Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”, Wacława Grudzińskiego „Pilota”, Stanisława Suchołbiaka „Szarego” i Lucjana Krępskiego „Rekina”.

Jedną z uczestniczek uroczystości była Zofia Gillert z Soboklęszcza, która jako młoda dziewczyna dwa tygodnie była więziona w ciechanowskiej siedzibie UB pod zarzutem współpracy z niepodległościowym podziemiem. – Zawsze wspominam to ze łzami w oczach. Bo to dopiero teraz do człowieka dochodzi, co mogło się zdarzyć. Bogu dziękuję, że szczęśliwie się stąd wyszło – powiedziała „Gościowi Płockiemu”. Grupa artystów teatru „Nie Teraz” z Tarnowa, wystawiła w Ciechanowie i Przasnyszu, spektakl „Wyklęci”. To pierwsze w Polsce pełnowymiarowe przedstawienie teatralne, poświęcone żołnierzom podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego. Ich heroiczna i tragiczna zarazem walka została ukazana na przykładzie losów głównej bohaterki, Danusi Siedzikówny „Inki”, sanitariuszki z oddziału słynnego majora Zygmunta Szendzielorza „Łupaszki”.

Szczególne wrażenie wywiera scena, w której „Inka”, trzymając w ręku krzyż, wypowiada słowa przysięgi AK, będące wyrazem połączeniem miłości Boga i Ojczyzny. Tomasz Żak, autor scenariusza i reżyser, wykorzystał w spektaklu m.in. fragmenty „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, III części „Dziadów” Adama Mickiewicza, XIX-wieczne polskie pieśni patriotyczne i religijne, piosenki żołnierzy AK, „Raport z oblężonego miasta” Zbigniewa Herberta. Reżyser podkreśla, że żołnierze wyklęci łączą się duchowo z celami i wartościami, które wyrazili wielcy poeci.

W spektaklu nie ma scen walki, a wśród rekwizytów broni. Zamiast tego jest twarda konfrontacja słów, argumentów i postaw. Prapremiera spektaklu odbyła się w zeszłym roku w areszcie śledczym Warszawa Mokotów, gdzie więziono i mordowano żołnierzy Polski Podziemnej. W Przasnyszu, w Muzeum Historycznym o „podziemiu zbrojnym w powiecie przasnyskim w obliczu nowego totalitaryzmu 1945–1951” mówił historyk Wojciech Łukaszewski .Więcej na www.plock.gosc.pl