Kard. Krajewski w Dobrzyniu: Tak może zapytać tylko ktoś, kto kocha

Przy okazji ustanowienia Sanktuarium św. Józefa Moscatiego w Dobrzyniu nad Wisłą do diecezji płockiej przyjechał metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski. W rozmowie z "Gościem Płockim" wieloletni jałmużnik papieski opowiedział o tym, co święci mogą zmienić w życiu konkretnych ludzi i dlaczego przykład św. Józefa Moscatiego przypomina, że troska o ciało nie może przesłonić troski o duszę.

Ilona Krawczyk-Krajczyńska: Księże Kardynale, co jest największą wartością miejsc takich jak sanktuarium św. Józefa Moscatiego w Dobrzyniu nad Wisłą?

kard. Konrad Krajewski: Święci są nieobliczalni. Prawie nieznany w Polsce święty sprawił, że Dobrzyń nad Wisłą stał się miejscem, do którego przybywają ludzie zafascynowani jego życiem i świadectwem. Moscati był niezwykle wykształcony, a jednocześnie pokornym człowiekiem Ewangelii. Myślę, że właśnie to jest najbardziej przyciągające. Święci pokazują, że można połączyć wielkie osiągnięcia, wiedzę i pracę z prostotą życia, wiernością Ewangelii i całkowitym zawierzeniem Bogu. Dzięki nim konkretne miejsca stają się przestrzenią spotkania z Bogiem, a dobro zaczyna być ważniejsze od wszystkiego.

Czego św. Józef Moscati może nauczyć nas dzisiaj?

Przede wszystkim jako lekarz przypomina, że sakramenty są dla nas lekarstwem. Ciało będziemy nieustannie leczyć i ciągle będziemy chodzić do lekarzy. Do lekarzy są olbrzymie kolejki, a Moscati pokazuje, że podobne kolejki powinny być przy konfesjonałach. Kiedy dusza nie jest w harmonii z ciałem, wszystko tracimy. On, zanim szedł leczyć ludzi, najpierw sam leczył się u Boga. Wielu swoim pacjentom mówił: pojednaj się z Bogiem, uporządkuj swoje życie, karm się sakramentami. Po spowiedzi człowiek stawał się piękny - i tym pięknem Moscati zarażał innych. Zaraża nim także dzisiaj.

Czy Ksiądz Kardynał doświadczył takiego "przypomnienia" o potrzebie troski o własną duszę?

Kiedyś, będąc już biskupem i jałmużnikiem papieskim, przyjechałem późnym wieczorem do papieża Franciszka. Był już dość słaby. Opowiadałem o wszystkich dobrych rzeczach, które udało mi się zrobić tego dnia. Wtedy zapytał mnie: „A byłeś przed Najświętszym Sakramentem?”. Jeśli nie - powiedział - to jesteś pracownikiem socjalnym, a nie człowiekiem wierzącym. A kiedy wychodziłem, zapytał jeszcze: „A kiedy ostatni raz byłeś u spowiedzi?”. Tak może zapytać tylko ktoś, kto kocha. I właśnie o tym przypominają nam święci. Św. Józef Moscati leczył ciało, ale wiedział, że ważniejsza jest dusza. Dlatego pytał swoich pacjentów, czy są pojednani z Bogiem, czy mają uporządkowaną relację z Panem Bogiem, czy karmią się sakramentami. Niech nowe sanktuarium przypomina, że o zdrowie duszy trzeba troszczyć się równie poważnie jak o zdrowie ciała.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ilona Krawczyk-Krajczyńska

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.