Błogosławiony męczennik pozostawił z tej podróży ciekawy dziennik. Jeden z jego zapisów dotyczy wędrówki z Jerozolimy do Nazaretu. Wędrówki odbytej… konno! We wtorek (16 czerwca) – relacjonuje nasz pielgrzym – „postanowiliśmy opuścić Jerozolimę i jechać na północ Ziemi Świętej. Droga do Nazaretu dwojaka: można jechać do Jaffy i stamtąd okrętem do Hajfy łatwo się dostać do Nazaretu; albo wprost przez góry, przez Samarię, jechać do Galilei. Wybraliśmy tę ostatnią”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








