Tydzień 1. (4-11.07): Wiedeń-Linz
Pierwszy etap pielgrzymki przypadł grupie z diecezji płockiej. 10 pielgrzymów - ks. Adam Gnyp z Ciechanowa i ks. Maciej Szostak z Drobina oraz Tomasz i Iwona, Kasia, Witek, Robert, Tomek, Grzegorz oraz Mariusz - przeszło ponad 190 km z Wiednia do Linzu. Wyruszyli 4 lipca ze stolicy Austrii po Mszy św. inaugurującej sztafetowe pielgrzymowanie i błogosławieństwie w Kaplicy św. Stanisława Kostki.
Każdy niósł własne intencje i życiowe doświadczenie. Tomasz i Iwona dawali świadectwo małżeńskiej miłości, Kasia modliła się za chorych i swoich uczniów, Grzegorz - za mieszkańców Drobina, a Witek przypominał, że człowiek ufający Bogu nie boi się żadnej drogi. Robert i Tomek pokazali, że emerytura może być początkiem nowych wyzwań, a Mariusz troszczył się o zaplecze organizacyjne całej grupy.
Pierwsze dni upłynęły wśród austriackich krajobrazów, ale przede wszystkim były czasem modlitwy, rozmów przeplatanych momentami osobistych refleksji. Ks. Szostak przyznał, że idąc leśnymi drogami, często zastanawiał się, czy właśnie tędy przed wiekami wędrował św. Stanisław. Ta myśl pomagała odkrywać sens pielgrzymowania śladami młodego świętego, który odważnie odpowiedział na Boże wezwanie.
Każdy dzień rozpoczynała Eucharystia, z której pielgrzymi czerpali siłę do dalszej drogi. Pielgrzymi zwracali uwagę, że łatwo przyzwyczaić się do obecności kapłanów i sakramentów. Dlatego modlitwa o nowe powołania jest troską o przyszłość Kościoła.
Ostatni dzień pierwszego etapu zakończył się w Linz, gdzie pielgrzymi przekazali kolejnym uczestnikom sztafety walizkę powołaniową. W homilii ks. Gnyp przypomniał, że prawdziwe szczęście odnajduje ten, kto - na wzór św. Stanisława Kostki, św. Benedykta i św. Carla Acutisa - wiernie wypełnia wolę Bożą. Choć przez tydzień grupa pokonała więcej kilometrów, niż pierwotnie planowano, wszyscy zgodnie podkreślali, że najważniejszym owocem tej drogi było umocnienie wiary oraz doświadczenie wspólnoty.
Ten pierwszy tydzień pokazał, że pielgrzymka prowadzi nie tylko do Rzymu, ale przede wszystkim do głębszej relacji z Bogiem i uważniejszego wsłuchiwania się w Jego głos.








