Powiaty przasnyski i nowosądecki nawiązały interesującą współpracę partnerską.
Efektem współpracy stało się niezwykłe święto kultury zatytułowane "Kurpiowskie Spotkanie z Kulturą Sądecką". Przez dwa dni ich uczestnicy wspólnie odkrywali piękno lokalnych tradycji, muzyki, tańca, rękodzieła oraz regionalnych smaków. W programie pierwszego dnia spotkania, które odbywało się na terenie zielonym za przasnyską farą, znalazły się dmuchane atrakcje dla dzieci, występy zespołów folklorystycznych, stoiska obu powiatów, Kół Gospodyń Wiejskich i Polskiego Związku Łowieckiego, prezentacje tradycji, strojów i obrzędów ludowych oraz potańcówka w stylistyce góralskiej. Tańce i pieśni regionalne zaprezentowały zespoły "Starosądeczanie", "Młode Kurpie", kapela góralska "Póki co" oraz Chór Powiatu Przasnyskiego, który zaśpiewał wybrane piosenki kurpiowskie. Prowadząca spotkanie Maria Weronika Kmoch, historyczka, regionalistka, zaprosiła też wszystkich chętnych do wspólnego śpiewania pieśni kurpiowskich, pochodzących głównie z powiatu przasnyskiego.
- Słyszałam, że była już wizyta w powiecie sądeckim - dzieli się Maria W. Kmoch. - Super, że mamy okazję gościć u nas naszych partnerów. To ciekawe, bo w nazwie jest "kurpiowskie spotkanie", więc wiadomo, że podkreślamy te wątki regionalne. I u nich bardzo wyraźna ta kultura: stroje śpiewy, gwara. I tak samo jest u nas. Bardzo mnie cieszy, że wśród różnych stoisk są obecne nie tylko te kurpiowskie. Trafnie odzwierciedlają one jak zróżnicowany jest nasz powiat. Przykładem jest stoisko z Łaniąt oraz stoisko Koła Łowieckiego "Bażant". To moim zdaniem pokazuje, obojętnie czy się bardziej identyfikujemy po jednej czy po drugiej stronie, że wszyscy jesteśmy ludźmi i najciekawsze jest to spotkanie zarówno między ludźmi z różnych części powiatu przasnyskiego, który jest zróżnicowany, co możemy dziś pokazać, czy między nami a naszymi gośćmi z Sądecczyzny. Dla mnie jest to niezwykła wartość: to spotkanie różnych ludzi w bardzo zwyczajnych sytuacjach, kiedy rozmawiamy, tańczymy, śpiewamy, jemy, widzimy, że jesteśmy do siebie podobni - zauważa regionalistka.
Głównym wydarzeniem drugiego dnia "Kurpiowskich Spotkanie z Kulturą Sądecką" była niedzielna Msza św. z oprawą muzyczną w wykonaniu zespołu Lachów Sądeckich. Eucharystię w przasnyskiej farze sprawował ks. prał. Andrzej Maciejewski, proboszcz parafii św. Wojciecha. Na zakończenie liturgii ks. Andrzej udzielił jej uczestnikom błogosławieństwa relikwiami św. Stanisława Kostki. Po Eucharystii goście z Sądecczyzny raz jeszcze zagrali, zaśpiewali i zatańczyli dla mieszkańców miasta nad Węgierką. Gości i gospodarzy połączyło przekonanie i nadzieja organizowania kolejnych takich spotkań w przyszłości.