Najpierw ciemność, potem ogień, obficie zastawiony stół słowa Bożego, wreszcie woda - kolejne znaki bogatej liturgii Wigilii Paschalnej prowadziły zgromadzonych w płockiej katedrze na spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem. Ale dla sześciu osób ta noc stała się początkiem nowego życia z Chrystusem.
Najważniejszej w całym roku liturgii Wigilii Paschalnej i procesji rezurekcyjnej przewodniczył już po raz czwarty biskup płocki Szymon Stułkowski, który w jej czasie udzielił sakramentów chrztu, bierzmowania i Eucharystii sześciu dorosłym katechumenom.
- Przemawia dzisiaj w tej przepięknej liturgii paschalnej słowo Boże i znaki: ciemność, światło i woda. Słowo Boże przypomniało nam, że zanim nastała ciemność, Bóg dobrze stworzył świat. Ale w ten świat pełen światła, wkradł się grzech, i nastała ciemność. Bóg zapalił to światło na nowo za pośrednictwem jednej z nas - Maryi. To Ona pod sercem, za sprawą Ducha Świętego, poczęła jedyne światło - Jezusa Chrystusa. Świat czekał na to bardzo długo, przyjście Mesjasza zapowiadali prorocy i znaki, i On przyszedł na świat w ludzkim ciele. Ale to światło płonęło zaledwie 33 lata, ponieważ ludzie Je zgasili. Jezus oddał swe życie w posłuszeństwie planom Ojca i spoczął w grobie. I znowu ciemność ogarnęła świat. Ale tak jak zapowiedział, nie pozostał w grobie, Ojciec wskrzesił Go z martwych. I kiedy powstał znowu, świat rozjaśnił się Boskim światłem. A światło to rozlało się na wszystkich, którzy zjednoczyli się z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusem - mówił w kazaniu hierarcha.
Pięknym gestem ks. biskupa było zaproszenie stojących w nawach wiernych do zajęcia miejsc siedzących w prezbiterium podczas długo trwającej liturgii. - Trzymając w dłoniach świece, przypomnieliśmy, że to światło mamy w sobie. To światło Jezusa Chrystusa żyje w nas od chwili naszego chrztu. I dzisiaj, w tę noc Wigilii Paschalnej, cały świat odnawia przymierze, które w większości chrześcijanie przyjęli jako niemowlęta. I niech odnowienie go nie będzie tylko pięknym obrzędem, niech to będzie powiedzenie Jezusowi, że chcę, aby królował w moim życiu. Może nie zawsze tak było, ale chcę nad tym pracować, bo Ty, Boże, zawsze wychodzisz do mnie pierwszy ze swoją miłością. A ja chcę na nią odpowiadać - zapewniał biskup Szymon, zachęcając wiernych do odnowienia przymierza z Chrystusem chociażby poprzez zawieszenia w domach, starym polskim zwyczajem, kropielnicy z wodą święconą.
- Czyniąc znak krzyża dłonią zanurzoną w wodzie święconej, dziękujemy za to, że zostaliśmy zanurzeni w zbawczej śmierci Jezusa i Jego zmartwychwstaniu, zostaliśmy wezwani jako dzieci Boże do nowego życia, Jego krew daje nam zbawienie, a my mamy udział w Jego zwycięstwie - mówił biskup.
Obchody Wigilii Paschalnej zakończyła procesja rezurekcyjna i śpiew Te Deum.
Waleria Gordienko