Działdowo. Zobowiązuje nas pamięć o męczennikach

W Działdowie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa: "Martyrologia ludności północnego Mazowsza i Działdowszczyzny w latach 1939-1945".

Ciekawe spotkanie zostało zorganizowane przez Muzeum Pogranicza w Działdowie, Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie i Państwową Akademię Nauk Stosowanych im. Ignacego Mościckiego w Ciechanowie, przy współpracy ze Stowarzyszeniem Odnowy Chrześcijańskiej "Pamięć i Tożsamość" w Działdowie. Jak przypomniał na początku prof. dr hab. Leszek Zygner, prorektor PANS w Ciechanowie, konferencja wpisuje się w obchody Dnia Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach w Działdowie.

Tematyka 13 wykładów, które przedstawili prelegenci reprezentujący zarówno organizatorów, oddziały Instytutu Pamięci Narodowej z Gdańska, Warszawy i Olsztyna oraz wyższe uczelnie była bardzo szeroka. Przybyła do działdowskiego zamku publiczność usłyszała wygłoszone w ramach trzech paneli prelekcje poświęcone niemieckim organizacjom odpowiedzialnym za eksterminację Polaków podczas okupacji, stosowanym przez nie formom represji i jej organizację oraz postaciom najokrutniejszych sprawców.

Dorota Grzechocińska z IPN w Warszawie przedstawiła stan badań dotyczących więzienia gestapo w forcie III w Pomiechówku. O martyrologii polskich nauczycieli w rejencji ciechanowskiej opowiedział dr Krzysztof Andrzej Kierski z IPN w Olsztynie. Niemieckiej zbrodni na osobach niepełnosprawnych w Wąskim Lesie koło Makowa Mazowieckiego w 1940 r. poświęcony był wyjątkowy referat dr Mariusza Celmera. Kilka wykładów poświęcono martyrologii polskiego duchowieństwa. O eksterminacji polskich duchownych w obozie Soldau mówił Andrzej Rutecki ze Stowarzyszenia "Pamięć i Tożsamość". Przywołał postacie błogosławionych męczenników: abp. Antoniego J. Nowowiejskiego, bp. Leona Wetmańskiego i s. Marii Teresy Kowalskiej oraz czekających na proces beatyfikacyjny siedmiu przasnyskich pasjonistów. Według dotychczasowych ustaleń, w obozie Soldau poniosło śmierć 100 spośród 300 więzionych tam osób duchownych. Prelegent przywołał również jako przykład postacie kilku duchownych, zamordowanych w tym obozie, m.in. ks. Stefana Cabana, wikariusza ze Słupna, który z własnej woli zdecydował się towarzyszyć biskupom z Płocka w Soldau, o. Czesława Załogi i br. Franciszka Glinki, pasjonistów z Przasnysza. Podczas dyskusji panelowej, dziękując z tę prelekcję, swoją nadzieją na rychłe rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego przasnyskich pasjonistów podzielił się o. Łukasz Andrzejewski, prowincjał polskich pasjonistów. S. Donata Koska, klaryska kapucynka z Przasnysza przywołała zachowane wspomnienia o bł. s. Marii Teresie Kowalskiej i wojennych losach przasnyskich mniszek. Życiu zakonnemu i męczeństwu bł. s. Marii Teresy od Dzieciątka Jezus został poświęcony oddzielny wykład, który wygłosił dr Jakub Maria Kowalski z UKSW. Prezentacja ta miała charakter polemiki z dotychczasowymi źródłami w związku z dokonanymi w ostatnich latach odkryciami. Pierwszym z nich jest data urodzenia Mieczysławy Kowalskiej - 19 września 1902 r. ustalona na podstawie odnalezionego aktu urodzenia. Wcześniej w biografiach błogosławionej podawano datę 1 stycznia 1902 r. Prelegent zwrócił uwagę na dramatyczne okoliczności, w jakich 2 kwietnia 1941 r. doszło do aresztowania i wywiezienia do Soldau przasnyskich klarysek kapucynek i pasjonistów. - Cały impet pierwszego wdarcia się do klasztoru przyjęła na siebie bł. s. Maria Teresa Kowalska, gdyż pełniła funkcję furtianki. Niemcy z niewiadomych przyczyn wzięli ją za przełożoną i kazali oprowadzić się po klasztorze, aby przejąć budynki. I ona, aby zaoszczędzić przerażenia i strachu matce opatce, wówczas już w podeszłym wieku, wzięła ten obowiązek na siebie. Oprowadziła Niemców i jako ostatnia wyszła z klasztoru - relacjonował dr Kowalski. Przypomniał, że umierająca bł. s. Maria Teresa ofiarowała swoje życie w intencji uwolnienia pozostałych sióstr.

Joanna Jarzęcka-Stąporek z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie przedstawiła kompleksową analizę stanowiska grzebalnego w Białutach. Prace wykopaliskowe i analiza wydobytych szczątków zostały przeprowadzone w ramach śledztwa IPN przez zespół z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, pod kierunkiem prof. Andrzeja Ossowskiego. Udało się zlokalizować miejsce egzekucji z 1941 r., miejsce pochowania ofiar, ślady dokonanej przez Niemców trzy lat później ekshumacji, spalenie wydobytych szczątków i pochowania popiołów w nowym miejscu. Jak zaznaczyła prelegentka do pełnego przeprowadzenia prac wykopaliskowych w tym miejscu potrzebny jest jeszcze jeden sezon archeologiczny.

Jeszcze w tym roku planowana jest publikacja książki z materiałami pokonferencyjnymi, łącznie z prelekcjami, których autorzy nie dotarli do Działdowa.
- Wszystkie wykłady były bardzo ciekawe. Po każdym panelu odbyła bardzo merytoryczna dyskusja. Wyjątkowe wydarzenie w wyjątkowym mieście - podsumowuje Andrzej Rutecki.

Anna Chodkowska-Karwowska z Przasnysza uczestniczyła w konferencji jako krewna o. Czesława Załogi, pasjonisty. Konferencja wywarła na niej bardzo dobre wrażenie. - Wystąpienie prelegentów były na wysokim poziomie, tematyka ciekawa, atmosfera przyjazna. Szkoda tylko, że nie uczestniczy w takich wydarzeniach młodzież - żałuje pani Anna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Ostrowski