Nowy numer 16/2018 Archiwum

Przyjdź po pokój i moc

Wspólnota „Jezus żyje!” ze Stanisławówki zaprasza na Mszę św. i adorację z modlitwą o uzdrowienie z udziałem znanego ewangelizatora ze Skierniewic.

Mówi o sobie, że kiedyś żył tylko religijnie, ale po doświadczeniu spotkania z Jezusem naprawdę żyje wiarą. Marcin Zieliński jest liderem wspólnoty „Głos Pana” w Skierniewicach, świeckim ewangelizatorem, który jeździ z posługą modlitwy za chorych do wielu miejsc w Polsce i na świecie. Jest osobą młodą, ale już rozpoznawalną, kojarzoną z modlitwami o uzdrowienie, z masowymi spotkaniami charyzmatycznymi, w których jednak zawsze podkreśla, że prawdziwym lekarzem jest Bóg.

Będzie uczestniczył we Mszy św. o godz. 17 i adoracji połączonej z modlitwą o uzdrowienie już w sobotę 13 stycznia w górnym kościele Stanisławówki.

– Słuchając wcześniej jego konferencji, zauważyłem, że Marcin wskazuje na dwie rzeczy: na Pismo Święte i tradycję Kościoła. W tym, co mówi i robi, nie ma nic, czego nie byłoby w Ewangeliach. To są rzeczy, które nie skończyły się z pierwszym wiekiem chrześcijaństwa czy pierwszym soborem Kościoła, tylko trwają nadal – mówi Marek Skalski, lider wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Jezus żyje!”, która zaprasza młodego mieszkańca Skierniewic do płockiej parafii salezjańskiej.

Dla kogo jest to spotkanie? Organizatorzy zapewniają, że dla każdego, nie tylko dla wspólnot charyzmatycznych. – Zapraszamy wszystkich z takich nastawieniem, że to będzie Msza św., w której spotykamy Pana Jezusa. Liturgia piękna, jak każda inna. Postaramy się, aby księża byli w konfesjonałach, bo to jest prawdziwe spotkanie z Jezusem, który posługuje się kapłanem. To będzie ta podstawowa przestrzeń sakramentalna. Po Mszy św. rozpocznie się wspólna modlitwa uwielbienia Boga – wyjaśnia ks. Adam Węgrzyn SDB, duszpasterz wspólnoty „Jezus żyje!”.

To właśnie do takiej modlitwy gorąco zachęca Marcin Zieliński. W konferencjach, na czuwaniach wskazuje na to, że uwielbienie rodzi pokój i daje moc. Warto „tracić czas” na wielbienie Boga. – Człowiek w tej modlitwie buduje w sobie przeświadczenie, że największym zdrowiem, jakie może zyskać, nie jest ustąpienie jakiegoś bólu, choroby. Największym zdrowiem i skarbem jest nasz kontakt z Panem Jezusem – uważa salezjanin ks. Adam Węgrzyn.

Zdaniem lidera płockiej wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym ze Stanisławówki, modlitwa uwielbienia jest często marginalizowana, a tymczasem sam Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia, że jest to „mówienie Bogu, że jest Bogiem” i skupianie się wyłącznie na Nim. – Chcemy pokazywać, jak może wyglądać taka modlitwa, żebyśmy zostawili swoje ograniczenia, swoje choroby i skupili się na Bogu i adorowali Go w poczuciu wolności i w radości – mówi Marek Skalski.

Częścią sobotniego spotkania w Stanisławówce będzie modlitwa o uzdrowienie. Niepełnosprawni już zadeklarowali chęć udziału w tym otwartym wydarzeniu. Przy wejściu do kościoła będą więc wolontariusze, którzy pomogą dostać się do środka osobom na wózkach. Czy chodzi tu o jakieś spektakularne uzdrowienia, o których wiadomo z różnych relacji z takich spotkań? – Marcin Zieliński mówi, że Bóg może uzdrowić, ale nie musi, i że ważniejsza jest wola Boża wobec całego życia człowieka, a nie wobec jakiejś chorej części ciała – wyjaśnia lider wspólnoty „Jezus żyje!”.

Wskazuje też na pedagogię, którą widać we wszystkich Ewangeliach. – Gdyby Jezus przyszedł i zaczął tylko mówić mądrości, to pewnie skończyłoby się na mądrościach. On jednak zaczął uzdrawiać i uwalniać ludzi. Czynił cud za cudem i dlatego zaczęło być o Nim głośno. Ciągnęły za Nim tłumy, bo oczekiwały uzdrowienia. I Jezus uzdrawiał. Dopiero potem zaczął mówić, o co w tym wszystkim chodzi – zwraca uwagę M. Skalski.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma