• facebook
  • rss
  • Dobra Wola, ale w niemocy

    Robert Bartosewicz

    |

    Gość Płocki 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Mieszkańcy wielu miejscowości powiatu mławskiego wciąż próbują przeciwstawić się budowie kurników i chlewni. Dlatego m.in. organizują się w stowarzyszenia. Ale jak pokazuje praktyka, jedyne, co mogą zrobić, to odsunąć realizację takich inwestycji w czasie.

    Dobra Wola to niewielka miejscowość w powiecie mławskim, w gminie Lipowiec Kościelny. Tu inwestor planuje zbudować 9 chlewni o obsadzie 2 tys. sztuk świń każda. Z kolei w oddalonej o kilka kilometrów stąd Krępie inny przedsiębiorca zamierza postawić 24 kurniki.

    Na początku września ok. 100 mieszkańców gminy spotkało się w świetlicy wiejskiej w Turzy Wielkiej. Dyskutowano przede wszystkim o problemie chlewni. Mieszkańcy apelowali do wójta Jarosława Goschorskiego m.in. o uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, w którym znalazłyby się zapisy ograniczające budowę chlewni i kurników. Jednak, jak zaznaczano w dyskusji, wejście w życie takiego dokumentu i tak nie powstrzyma realizacji uciążliwych zdaniem mieszkańców inwestycji. Pozwoli tylko na przesunięcie procedur w czasie. Działania w tym kierunku wójt obiecał jednak podjąć. – Razem z radnymi dołożymy wszelkich starań, żeby plan zagospodarowania mógł jak najszybciej wejść w życie – powiedział Jarosław Goschorski. Zwrócił również uwagę na brak rozwiązań rządowych w tej sprawie. – Swego czasu wielu parlamentarzystów obiecywało, że już niedługo wejdzie w życie tak zwana ustawa odorowa. Jednak nic takiego się nie stało. W tym zakresie występuje silny lobbing, dlatego władza centralna nie jest w stanie wypracować odpowiednich przepisów. Jako wójt mogę natomiast działać tylko w ramach prawa, niestety ułomnego w tym zakresie – zaznaczył włodarz gminy. Jak poinformował, projekt planu zagospodarowania będzie wyłożony do publicznego wglądu najprawdopodobniej w październiku. Podobny problem występuje w wielu innych miejscach powiatu mławskiego, a także sąsiadującego z nim powiatu żuromińskiego. Tylko na terenie liczącego ok. 74 tys. mieszkańców powiatu mławskiego znajduje się obecnie ponad 500 kurników, a ma ich powstać jeszcze ok. 100. Z jednej strony właściciele biznesów chcą się rozwijać, a z drugiej – protestujący mieszkańcy obawiają się uciążliwości. Z ust tych drugich padają podobne argumenty: boją się smrodu oraz szkodliwego wpływu inwestycji na zdrowie ludzi i zwierząt. Ale wyraźnie też podkreślają, że działki zlokalizowane stosunkowo blisko kurników czy chlewni tracą na wartości. W ostatnich latach mieszkańcy w różny sposób próbowali blokować budowę kurników. Spotkania i akcje protestacyjne odbywały się m.in. w Dąbku, Wiśniewie, Uniszkach Zawadzkich, Dębsku i Trzciance. W ramach protestów w ubiegłym roku m.in. blokowano trasę krajową E7. Protestujący zwracają uwagę, że budowę kurników czy chlewni mogą zablokować dopiero zmiany ustawowe. Przekonują, że dopóki nie będzie ustawy odorowej, a w niej wyraźnie określonej odległości, w jakiej można stawiać kurniki czy chlewnie od zabudowań, trudno będzie powstrzymać ekspansję ferm. Jak już wspomnieliśmy, pomóc może także plan zagospodarowania przestrzennego, w którym znajdą się odpowiednie zapisy. Jednak samorządy, które w planach miejscowych określiły odległości lokalizacji kurników, mogą spodziewać się pewnych problemów, ponieważ inwestorzy zaskarżają te plany do sądu. Postępowania trwają długo, a sądy kwestionują niektóre zapisy w planie, co może powodować różne komplikacje. Na przykład w gminie Szreńsk w powiecie mławskim przez pewien czas mieszkańcy mieli problem z otrzymaniem wypisów potrzebnych do budowy domu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół