• facebook
  • rss
  • Przejrzysty wzór

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 24/2017

    dodane 15.06.2017 00:00

    To dość nietypowy patron dla szkoły – nie bohater narodowy czy poeta, ale ktoś ważny dla małej ojczyzny – ich dawny ksiądz proboszcz.

    W tym roku minęły 22 lata od śmierci ks. Jana Sieka, a teraz Publiczna Szkoła Podstawowa w Błędostowie obrała go za patrona. Była to wspólna decyzja nauczycieli, uczniów i rodziców, którzy niemal jednogłośnie opowiedzieli się za wyborem postaci im znanej, bliskiej i szanowanej przez miejscową społeczność. „Ks. Jan posługiwał w naszej wspólnocie przez 37 lat. Dał się poznać jako człowiek wielkiej wiary, miłości i otwartości na drugiego człowieka. Zawsze znajdował czas dla tych, którzy szukali pomocy, porady i pocieszenia” – czytamy w uzasadnieniu wyboru. – Był osobowością silną, ale jednocześnie skromną, o otwartym sercu, wielkiej prostocie i dobroduszności. W życiu kierowały nim przede wszystkim serdeczność i miłość bliźniego. Tworzył świat oparty na przyjaźni i otwartości. Był człowiekiem pracowitym, oczytanym, wrażliwym – dodaje Halina Smogorzewska, dyrektor szkoły.

    Co jeszcze skłoniło ich do takiego wyboru? W uzasadnieniu przyznania imienia Publicznej Szkole w Błędostowie czytamy, że wybór patrona jest wyzwaniem i odpowiedzialnością dla całej społeczności szkolnej. – Przy okazji obchodów 70-lecia istnienia szkoły pragnęliśmy wybrać patrona, który będzie dobrym wzorem dla ówczesnych i przyszłych pokoleń młodych ludzi. Myślę, że ks. Jan otworzy dla nas doskonałe możliwości szerzenia działań w programie wychowawczym szkoły. Będzie również pomocą w kształtowaniu postaw uczniów – mówi Halina Smogorzewska.

    Mieszkańcy Błędostowa, Smogorzewa i okolic chętnie wspominają ks. Sieka. Był wrażliwy szczególnie na biednych i chorych, dla których miał zawsze czas, by ich odwiedzić, czy to w szpitalu, czy w domu. Jak powtarzają jego dawni parafianie, był przejrzysty w swoim człowieczeństwie. Miał też swoje ulubione atrybuty, jak bambusowy kijek, którym uderzał w ławkę, gdy na katechezie robiło się za głośno, i swój kubek kawy z mlekiem. – Jego pasją było też ziołolecznictwo. Nie troszczył się o siebie, ale bardziej o innych ludzi – opowiada H. Smogorzewska.

    Księdza Jana wspomina także Tadeusz Jasiński. – Miał dar przyciągania do siebie ludzi, zwłaszcza młodych. Widzieli w nim swojego przewodnika, wielki autorytet moralny, wzór chrześcijańskich wartości – mówi. – Służył zawsze dobrą radą, nie tylko życiową, ale też zdrowotną. Dał się poznać jako kapłan szczególnie wrażliwy na biedę, bezrobocie i bezradność ludzi, a zwłaszcza ubóstwo dzieci i młodzieży. Spieszył nam nie tylko ze słowem Bożym, ale przede wszystkim z prostą, bezinteresowną ludzką pomocą – wtrąca Barbara Gostkiewicz. – Uważam, że był to trafny wybór na patrona szkoły. Jest to postać, która może być dla nas wzorcem – dodaje dyrektor Smogorzewska. – Otrzymaliśmy w nim konkretny przykład do naśladowania. Potrzebujemy dziś jasnych i prostych wzorów życia uczciwych i dobrych ludzi, wierzących i zaangażowanych w to, co robią dla drugiego człowieka. Takim wzorem jest właśnie dla nas ks. Siek. Nie zawsze trzeba sięgać do bohaterów o światowej czy krajowej sławie. Czasem wokół nas żyją ludzie, którzy swoim życiem i pracą zasługują na takie tytuły – dodaje.

    Nadanie imienia szkole złączyło się z obchodami 70-lecia istnienia placówki. Z tej okazji ks. proboszcz Jarosław Bukowski napisał hymn szkoły, powstał też okolicznościowy album, który zawiera archiwalne zdjęcia poświęcone ks. Janowi, a także wykonano sztandar szkoły, na którym widnieje postać dawnego proboszcza. – Księdza Jana zawsze wyróżniały oryginalność i pasja życia, dlatego tekst pieśni próbuje oddać ideały, którym służył, choćby w słowach: „Drogi kapłanie, sługo trudnych lat” – to aluzja do ciężkich lat powojennych, w których zachowanie człowieczeństwa i postawy kapłańskiej wymagało szczególnego hartu ducha. Sytuacja polityczna i trudne warunki materialne rzeźbiły w ks. Janie człowieka otwartego i współczującego wiernym. Dlatego prosimy, aby pomógł nam być dobrymi w obecnych, nie mniej trudnych dla chrześcijan czasach. Refren zaś skupia uwagę na filarach naszej tożsamości. Dalej jest mowa o przyszłości, w której potrzeba trwałych fundamentów i wartości – tłumaczy ks. Bukowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół