• facebook
  • rss
  • Gdy wkładasz ten strój...

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Barwne ubiory, ludowy śpiew i folkowe przytupy w tańcu wciąż są w modzie, o czym świadczy działalność Regionalnego Zespołu Ludowego „Karniewiacy”, który obchodzi w tych dniach złoty jubileusz.

    Wtym zespole można spotkać przedstawicieli różnych pokoleń, bo starsi przekazują tam młodszym barwne tradycje i zwyczaje regionu. – Dla mnie jest jak druga rodzina, bo naprawdę zżyliśmy się ze sobą – mówi Cecylia Jakubiak, najstarsza z pań w zespole „Karniewiacy”. – Jestem tu od początku i nie wyobrażam sobie bez tego życia. Na wsi życie nigdy nie było łatwe, ale mimo codziennej trudnej pracy w gospodarstwie w Karniewie i okolicach są ludzie, którzy znaleźli czas na coś więcej.

    Nie mogę tego zostawić

    – Trudno było to wszystko pogodzić. Niekiedy młodsze dzieci zostawiało się ze starszymi, a ja z mężem szłam na próbę – wspomina pani Cecylia. – Pamiętam, że gdy rodzice wracali z próby, mieli w oczach radość i satysfakcję. To była dla nich szansa na relaks, oderwanie od pracy – dodaje Barbara Kuczyńska. – Śpiewam, bo sprawia mi to wiele radości. Choć lata już nie te i w kościach strzyka, to jednak jest jakaś siła w człowieku, która pcha do tego, aby na scenie się jeszcze nieco poruszać – śmieje się pani Cecylia. – Spotykamy się i cieszymy sobą. Tańczymy i śpiewamy, i choć na chwilę odrywamy się od codziennych spraw, od gospodarstw, w którym pracujemy – dodaje Teresa Kacprzycka, która od czterech lat należy do zespołu. – Byłam zachwycona pierwszymi próbami, i choć zdarzały się chwile zwątpienia, zawsze powtarzałam sobie, że nie mogę tego zostawić. To jest dla mnie niesamowite, że mogę razem z innymi podtrzymywać zwyczaje i wiarę. Jesteśmy lojalni wobec tradycji i to jest naszą siłą.

    Wszystko we mnie drży

    – Mogę śmiało powiedzieć, że taniec to moje życie. Pierwszy raz zetknąłem się z folklorem w pierwszych latach szkoły podstawowej. Tam poznałem pieśni i tańce ludowe, które bardzo mnie pociągały – wspomina Krzysztof Twardowski, kierownik zespołu „Karniewiacy”. Tancerze szlifują kroki, układy taneczne i przyśpiewki na wielogodzinnych próbach. – Kiedy zostałem dyrektorem GOK-u w Karniewie, chciałem poprowadzić ten zespół. Stworzyliśmy trzy grupy wiekowe: dziecięcą, młodzieżową i seniorów. Ogromną satysfakcję sprawiły mi zajęcia z najstarszą grupą, bo chciałem odtworzyć z nią dawno zapomniany taniec – kontro. Była to naprawdę ciężka praca, jednak sprawiała nam satysfakcję, bo z dnia na dzień, z godziny na godzinę dopisywaliśmy kolejne jego takty, choć spieraliśmy się co do detali i szczegółów figur – mówi K. Twardowski. – Tańczyliśmy w Ciechanowie, Poznaniu, Warszawie, a nawet w Paryżu i Wilnie. Śpiewaliśmy także na Jasnej Górze w czasie ubiegłorocznych ogólnopolskich dożynek. Krzysztof Twardowski ze wzruszeniem wspomina zmarłą Sabinę Cejmej. „Kiedy wstąpiłam do zespołu – pisała pani Sabina – byłam jeszcze młoda, miałam małe dzieci. Trzeba było pogodzić obowiązki rodzinne z działalnością artystyczną, a to nie było łatwe, gdyż w zespole był także mąż. A jak człowiekowi na czymś zależy... a mnie zależało. (...) Co dają mi występy? Nie wiem. Ja chyba mam to we krwi. Chociaż już teraz nie tańczę, nie mogę na scenie stać spokojnie, bo we mnie wszystko drży. Myślę, że to jakiś taki dar. Jest to dar od Boga, jestem tego pewna. I na całe życie. Na scenie czuję się najlepiej”. – Gdy dziś sam zakładam strój ludowy, wstępuje we mnie inny duch. To dziwne, ale trema występuje tylko przez pierwsze sekundy. Tańczę, śpiewam i dobrze się z tym czuję – mówi Krzysztof Twardowski.

    Rolnik tańczy

    Wypadało, aby w Karniewie – miejscowości o długiej historii i tradycji – był zespół, który towarzyszyłby w ważnych i uroczystych wydarzeniach dla wspólnoty lokalnej. Jednak takiego nie było. Potrzebna była inicjatywa i zapał kilku osób, które przekonały do tej idei innych. – Postanowili oni wspólnie odtworzyć dawne tańce, które pamiętali jeszcze ich rodzice i dziadkowie. Były to popularne wtedy kontro, polka galopka, polonez, oberki, mazurki. I tak z kapeli i chórku z czasem zrodził się duży zespół „Karniewiacy” – wspomina pani Cecylia. W 1983 r. powstali także „Mali Karniewiacy”. – Początki sięgają lat 50. ubiegłego wieku. Wszystko zaczęło się od szkolnego koła artystycznego, które założyła nauczycielka Janina Jasińska. Należały do niego najpierw dziewczęta, później dołączyli chłopcy. Uświetniali uroczystości szkolne piosenkami, wierszami i inscenizacjami. Z czasem repertuar rozrastał się: tańczyliśmy już pol- kę, kujawiaka, marynarza. Wszyscy występowali w strojach, które szyte były z pomocą rodziców. Na początku były to długie spódnice w kwiaty, białe bluzki i marynarskie stroje. W 1967 r. pod wpływem popularności zespołu dziecięcego grupa dorosłych mieszkańców postanowiła utworzyć ludowy zespół lokalny. Inicjatorem był Tadeusz Witkowski, nauczyciel muzyki w miejscowej szkole, a współzałożycielami Jan Cackowski i Marian Kucharski. Wtedy w skład zespołu weszli mieszkańcy Karniewa i okolicznych wiosek, w większości rolnicy – opowiada pani Cecylia. Tadeusz Witkowski zebrał mieszkańców Karniewa umiejących grać na instrumentach i pamiętających stare tańce, piosenki i przyśpiewki. Na tym został oparty repertuar zespołu. Dorośli, mimo swoich obowiązków na roli, chętnie spotykali się na próbach. Zespół występował nie tylko w Karniewie, ale z powodzeniem prezentował się m.in. w Pułtusku, Ostrołęce i Warszawie. Kilkakrotnie brał udział w Ogólnopolskim Festiwalu Folklorystycznym w Płocku, zdobywając nagrody i wyróżnienia. Zespół rozrastał się i liczył nawet ok. 80 osób. Co ciekawe, kapela wciąż była w niezmienionym składzie. Niestety, w 1982 r. działalność zespołu została zawieszona. Jego reaktywacja nastąpiła jesienią 1995 r. i rozpoczęła się od grupy dorosłych. Działalności ludowej bardzo sprzyjał ówczesny wójt gminy Józef Stopa. Grupa członków dawnego zespołu, działającego w Klubie Seniora przy GOK- u w Karniewie, na nowo zaczęła wykonywać repertuar – opowiada pani Cecylia.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół