• facebook
  • rss
  • Czas na historyków sztuki

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 15/2017

    dodane 13.04.2017 00:00

    XII-wieczny kodeks z Płocka doczekał się krytycznego opracowania i ciekawego edytorskiego wydania.

    Badania nad Ewangelistarzem Płockim trwały dwa lata. Teraz nakładem Wydawnictwa Naukowego UKSW w Warszawie ukazał się owoc naukowych poszukiwań ks. Leszka Misiarczyka i o. Bazylego Degórskiego, paulina.

    – Jest to wydanie źródłowe, cenne dla biblistów, teologów i liturgistów. Nasz kodeks ukazuje bowiem szczegółowo, jak wyglądała liturgia w płockiej katedrze w XII wieku – mówi ks. prof. Misiarczyk. Kodeks był używany w liturgii katedralnej aż do czasu pojawienia się ksiąg drukowanych. W czasie badań ustalono, że pochodzi on z lat 1165–1185 i powstał na ziemiach polskich, być może w samym Płocku, w opactwie św. Wojciecha na Tumskim Wzgórzu. Zawiera perykopy ewangeliczne używane do różnych celebracji liturgicznych w XII wieku. Jest jednym z nielicznych zabytków rękopiśmiennych tego typu z okresu średniowiecza zachowanych w Polsce. Z tej racji, jak zauważyli badacze, jego odczytanie, analiza i edycja są tak ważne dla dalszych badań nad sztuką, kulturą rękopiśmienną, liturgiczną i biblijną płockiego Mazowsza w XII wieku. Badający kodeks duchowni zastosowali metodę porównawczą tekstu biblijnego zawartą w kodeksie z Płocka z innymi, współczesnymi mu zabytkami z terenu dzisiejszej Belgii (kraj Mozy), północnych Włoch i Rzymu. Łącznie porównano ją z kilkunastoma podobnymi kodeksami. Celem dwuletnich badań było m.in. odczytanie tekstu ewangelicznego zawartego w kodeksie i porównanie go z innymi tekstami, aby określić jego pochodzenie, czas i miejsce powstania. Dokonano również analizy dekoracji i notacji muzycznej. – Księga ta jest przykładem nakładania się wpływów kulturowych z kraju pochodzenia bp. Aleksandra z Malonne (dzisiejsza Belgia) z wpływami bawarskimi i włoskimi. Świadczy o intensywnym rozwoju kultury duchowej w pierwszym wieku istnienia naszej diecezji oraz o intelektualnej otwartości i wrażliwości także pierwszych rodzimych biskupów naszej diecezji. Do tej pory docenialiśmy bp. Aleksandra i bp. Wernera pochodzących z kraju Mozy, ale jeśli nasz kodeks powstał za czasów bp. Lupusa – już naszego rodzimego biskupa diecezjalnego – to świadczy to również o jego wykształceniu i intelektualnym przygotowaniu – wyjaśnia ks. Misiarczyk. Przypomnijmy, że w pierwszych 100 latach od powstania diecezji mieliśmy już w Płocku słynną Biblię, Pontyfikał, Ewangelistarz i wiele innych kodeksów. To był intensywny czas kulturowej wymiany myśli, napływu na nasze ziemie uniwersalnej kultury średniowiecznej i jej adaptacji do miejscowych warunków. Na cele badawcze autorzy książki otrzymali grant naukowy, dzięki któremu było możliwe przeprowadzenie szeroko zakrojonych badań. „Pozostaje jednak uczucie niedosytu, że nie udało się zidentyfikować żadnego kodeksu, który zawierałby tekst jednakowy albo przynajmniej bardzo zbliżony do Ewangelistarza Płockiego. Teraz potrzeba, aby dziełem zajęli się również historycy sztuki” – czytamy we wstępie do książki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół