• facebook
  • rss
  • Za Kochanowskim rzewnie śpiewaj

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    Krzyż dźwigany, na Kalwarii i wywyższony... Kto policzy, ile przedstawień męki Pańskiej jest w tej ulubionej świątyni Krasińskich?

    Pochodzący z XVIII w. kościół w Krasnem jest z pewnością jedną z najciekawszych i najbogatszych w dzieła sztuki świątyń w całej diecezji płockiej. Zachwycają jego wnętrze i krypty, renesansowa wieża i barokowe figury świętych Jana Chrzciciela i Augustyna, którzy ekspresyjnymi gestami zapraszają, aby wejść do kościoła.

    A wszystko pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Pierwsze, wznoszone od XIV w. drewniane kościoły w Krasnem nosiły wezwanie św. Jana Chrzciciela (dziś jest on patronem parafii), natomiast pierwszej murowanej świątyni z fundacji Franciszka Krasińskiego biskupa krakowskiego nadano już tytuł Podwyższenia Krzyża Świętego. Konsekrował go 18 września 1575 r. biskup płocki Piotr Myszkowski. Obecna świątynia, pod tym samym tytułem, została wzniesiona staraniem Błażeja Jana Krasińskiego w 1739 r., zaś osiem lat później polichromię do niej wykonał pochodzący z Moraw Sebastian Eckstein, który w swoim malarstwie łączył elementy późnego baroku i rokoka. W jej wnętrzu wszystko – rzeźby, polichromia, a nawet nagrobki – nawiązuje do tajemnicy krzyża. Dawniej przechowywano tu relikwie świętego drzewa z Kalwarii, kolca z korony cierniowej Zbawiciela oraz męczenników: Floriana, Stanisława, Wacława i Wojciecha. Ale nie tylko. Już sama polichromia mówi wiele: na ścianie prezbiterium znajduje się wielofiguralna scena podwyższenia Krzyża Świętego umieszczona w iluzjonistycznym wnętrzu architektonicznym z kolumienkami wspierającymi fragment sklepienia. Na bocznych ścianach prezbiterium u góry są sceny ukrzyżowania i złożenia do grobu. Z kolei na bocznych ścianach nawy głównej widać przybicie do krzyża, spotkanie Chrystusa z Weroniką, Szymona Cyrenejczyka pomagającego nieść krzyż Jezusowi, ogłoszenie wyroku na Jezusa, podniesienie Chrystusa na krzyżu, drogę na Golgotę i Chrystusa pocieszającego płaczące niewiasty oraz Piłata umywającego ręce przed ubiczowanym Chrystusem. Pasyjne sceny dopełniają liczne figury Ukrzyżowanego: w ołtarzu, zakrystii czy epitafiach poświęconych osobom z rodu Krasińskich, pochowanym w podziemiach świątyni. Ale to jeszcze nie wszystko... Biskup Piotr Myszkowski, który konsekrował kościół w Krasnem, w 1575 r. wydał dokument ustanawiający przy tym kościele grupę duchownych, czyli prepozyturę i kolegium mansjonarzy. Jednym z ich zadań było sprawowanie nabożeństw o męce Pańskiej, aby w wyznaczonych porach roku „w porze jutrzni i nieszporów, ubrani w komże, śpiewali przy ołtarzu, w odpowiednim żałobnym tonie oficjum o Męce Pana naszego Jezusa Chrystusa w języku polskim, według przekładu szlachcica polskiego Jana Kochanowskiego”. Wzmianka ta jest ciekawa dla historyków literatury, bo polskie śpiewy o męce Pańskiej to nieznana cząstka twórczości mistrza Jana z Czarnolasu. Co ciekawe, dokument biskupa płockiego z 1575 r. zaleca odprawianie nabożeństwa według przekładu Kochanowskiego na cztery lata przed ukazaniem się drukiem jego przekładu psałterza (1579 r.), co mogło świadczyć o rozpowszechnionym już wtedy w Polsce officium de passione w tłumaczeniu Kochanowskiego. Za duchem Kochanowskiego pójdzie później największy z rodu Krasińskich – wieszcz i poeta Zygmunt.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół