• facebook
  • rss
  • Bez „flagowych” oddziałów?

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    Miejska lecznica w Płocku kwalifikuje się do sieci szpitali, ale tylko jako placówka o I poziomie referencyjności. To ma stawiać pod znakiem zapytania finansowanie chirurgii i ortopedii.

    Szpital Świętej Trójcy i jego pacjenci mają powody do obaw. Tak uważają zarząd samej spółki Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej, władze miasta i część radnych. Nowa reforma przygotowana przez ministra zdrowia zakłada od października tego roku powstanie sieci szpitali o 3 podstawowych i 4 specjalistycznych poziomach zabezpieczenia zdrowotnego.

    Kryteriami wejścia do sieci ma być posiadanie przez daną placówkę oddziałów wymienionych w ustawie i udzielanie świadczeń w ramach izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) na podstawie kontraktów z NFZ w co najmniej dwóch ostatnich latach. Szpitale w sieci będą miały gwarancję na umowę z NFZ i otrzymają ryczałty na leczenie na podstawie wyników poprzedniego roku. Zgodnie z ustawą, która jest już w Sejmie, miejska lecznica w Płocku kwalifikuje się jako szpital o I poziomie referencyjności. Oznacza to, że z sześciu istniejących tam oddziałów zryczałtowane finansowanie z NFZ otrzymają oddział wewnętrzny, pediatria, ginekologia z położnictwem i neonatologia. Dwa pozostałe, a więc chirurgia i ortopedia, które funkcjonują w trybie planowym, nie weszłyby do sieci i musiałby zdobywać pieniądze w drodze konkursów. Skutki reformy służby zdrowia dla miejskiej lecznicy były dyskutowane podczas 30. sesji Rady Miasta, na której radni przyjęli sprawozdanie dotyczące funkcjonowania spółki PZOZ. – Moja troska wynika z tego, że w sytuacji, gdy oddziały ortopedii i chirurgii nie wejdą do sieci, ich przyszłość zależy od konkursu, który NFZ może ogłosić, ale nie musi. Zagrożenie cały czas istnieje. Mam zapewnienia NFZ, że konkurs się odbędzie, ale w pełni spokojny będę wtedy, gdy konkurs zostanie ogłoszony nie dla województwa, tylko dla Płocka i regionu płockiego – mówił na sesji prezydent Andrzej Nowakowski. Jego zdaniem niepokojące są przesunięcia procentowe pieniędzy NFZ na regularne finansowanie i konkursy. Po różnych protestach placówek szpitalnych ministerstwo zdecydowało się na zmianę proporcji: z 85 proc. na 91 proc. środków, które fundusz przeznaczy na sieć szpitali. Na konkursy pozostanie więc tylko 9 procent. W ocenie Wioletty Kulpy, przewodniczącej klubu radnych PiS, obecna sytuacja miejskiego szpitala to nie tylko problem nowej reformy. – Wielokrotnie przy omawianiu budżetów podkreślaliśmy sytuację ekonomiczną spółki PZOZ i to,czy będą czynione jakieś inwestycje. Pytałam o drugi stopień referencyjności. Mówiłam również o Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Pytanie do nas wszystkich: czy my mamy podejmować decyzję za zarząd, czy zarząd podejmuje decyzje ważne, istotne w kwestii rozwoju tej spółki? – mówiła radna. Jej zdaniem stopień referencyjności szpitala miejskiego podniósłby SOR. W imieniu swojego klubu zgłosiła wniosek w sprawie uchwały, która zapewniłaby pieniądze na ten cel z kasy miejskiej. Wniosek ten jednak został w głosowaniu odrzucony. Dzień przed sesją prezydent miasta spotkał się z władzami spółki, przedstawicielami NFZ i parlamentarzystami okręgu płockiego, m.in. senatorem Markiem Martynowskim. Otrzymał zapewnienie, że nowa ustawa nie zagraża funkcjonowaniu zarówno Szpitala Świętej Trójcy, jak i szpitala wojewódzkiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół