Nowy numer 16/2018 Archiwum

Muzyczna archeologia

Prowadzący koncertowe wieczory Paweł Sztompke, dziennikarz radiowej Jedynki, nazwał imprezę „najpiękniejszym strażnikiem tradycji”.

Dzięki temu festiwalowi ocalona jest muzyka mniej znana i często dziś już zapomniana – mówił P. Sztompke. 23. Festiwal Muzyki Jednogłosowej w Płocku otworzył występ żeńskiej scholi gregoriańskiej z Łodzi – grupy, która uczestniczy w organizowaniu warsztatów chorału według metody Solesmes, z udziałem benedyktynów z Opactwa Notre-Dame w Triors (Francja).

Koncert złożony z utworów kontemplujących tajemnicę Eucharystii stał się właściwie wieczorem medytacji i modlitwy, w której rozbrzmiewał tradycyjny chorał gregoriański. Mocnym akcentem uderzeń w kotły rozpoczął się drugi wieczór festiwalowy, z udziałem męskiej scholi Gregoriana Silesiensis z Wrocławia. Zespół wykonał Chorał Sarmacki Castrum Dolores, czyli staropolskie ceremonie pogrzebowe, którymi żegnano szlachetnie urodzonych. Częścią scenografii tego swoistego obrzędu był portret otoczony świecami, symbolizujący katafalk z trumną. Nad tym wszystkim górowały piękny, harmonijny śpiew kościelny i żałobna muzyka instrumentalna, która przed wiekami towarzyszyła przejściom w trakcie ceremonii pogrzebowej. Odmienny charakter miał ostatni koncert FMJ. W niedzielę wystąpił zespół Pogranicze z Szypiszek k. Suwałk, który od 35 lat kultywuje tradycje polsko-litewskie. Podczas płockiego festiwalu wykonał pieśni wielkopostne, właściwe dla tamtego regionu.am, wp

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma