• facebook
  • rss
  • Nowy rozdział?

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 08/2017

    dodane 23.02.2017 00:00

    Trzy intensywne dni ferii wypełnione konferencjami, rozmowami, modlitwą, adoracją – to był solidny duchowy maraton.

    Diecezjalne rekolekcje dla maturzystów mają już pewną tradycję. Jednak kilka lat temu, gdy liczba uczestników drastycznie zmalała, pojawiło się pytanie, czy ma sens organizowanie takich spotkań. W tym roku rekolekcje powróciły do kalendarza diecezjalnych wydarzeń duszpasterskich. Do MCEW Studnia przyjechało ponad 50 maturzystów, m.in. z Ciechanowa, Nasielska, Makowa Mazowieckiego i Płońska. Motywy przyjazdu są różne. To np. obiecana piątka z religii, zaliczenie „na szóstkę” kursu przedmałżeńskiego albo chęć poznania ludzi – przyznają otwarcie sami uczestnicy. Na początku były też obawy.

    – Myślałam, że będzie nudno, że będzie to sztywna rozmowa o Bogu. Okazało się, że wszyscy są radośni, otwarci, że można ciekawie spędzić ten czas i sporo dowiedzieć się o Bogu i swoim powołaniu – mówi Monika z Mławy. Program rekolekcji nie dawał może wielu okazji do odpoczynku, ale stwarzał szansę poznania Kościoła i ludzkiego powołania w różnych odsłonach. Z młodzieżą spotkały się siostry zakonne, misjonarka świecka i małżeństwo ze wspólnoty Wojsko Gedeona. Cały czas towarzyszyli im klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Duże wrażenie na rekolektantach zrobiła opowieść młodej dentystki, która pracowała w Kamerunie. – Podziwiam ją za odwagę, że rzuciła wszystko, pojechała do Afryki, nie bała się, pokonała bariery językowe i lęk – uważa Natalia z Płońska.

    Z kolei misjonarki Krwi Chrystusa z Rogozina, które opowiadały o swoim charyzmacie i powołaniu, z powodzeniem przełamały stereotyp niedostępnej czy smutnej zakonnicy. Jak rozpoznać swoje powołanie, niekoniecznie zakonne? Trzeba pytać, być otwartym, rozpoznawać znaki, które Bóg daje człowiekowi – przekonywały siostry. Takim znakiem mogą być adoracja, pielgrzymka, jakaś wspólnota w parafii, drugi człowiek. – Bycie siostrą zakonną jest chyba trudne, ja bym się w tym momencie na to nie zdecydowała. Ale to jest wyjątkowa ścieżka. Z ich słów można wyciągnąć wiele wniosków i wpleść to w swoje życie – ocenia Eliza z Makowa Mazowieckiego. Z maturzystami spotkał się bp Mirosław Milewski, który przewodniczył dla nich Mszy św. w kaplicy płockiej „Studni”. Dziękował zarówno organizatorom, Wydziałowi Katechetycznemu, za powrót do dobrej tradycji takich rekolekcji, jak i uczestnikom. – To rzecz niezwykła, że zostawiliście miejsca, w których żyjecie, swoich rówieśników. Zapewniam was, że ten czas nie jest zmarnowany; co więcej, on będzie przynosił dobre owoce w waszym życiu – przekonywał bp Mirosław.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół