• facebook
  • rss
  • Na sto dni przed...

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    Gdy maturzysta łapie za różaniec, być może sprawdza się powiedzenie: „jak trwoga, to do Boga”. Jednak część młodych ludzi, myśląc o przyszłości, naprawdę szuka dobrych natchnień „z góry”.

    Wierzę, że spokój i opanowanie może dać nam tylko Duch Święty. Chciałabym, aby każdy mógł „zaadoptować” jednego maturzystę z danej szkoły i w tym gorącym czasie w jego intencji ofiarować jakąś modlitwę – uważa Joanna Łyszkowska z liceum w Makowie Mazowieckim.

    Nauki nigdy dość

    Marta Gruszkowska już pod koniec II klasy liceum zaczęła intensywniej przygotowywać się do matury, aby dobrze ją zdać i dostać się na wymarzone studia. – Gdy jechałam na ŚDM do Krakowa, moją główną intencją była modlitwa o dobre zdanie matury i siłę w realizacji życiowych planów – mówi maturzystka. Rok szkolny zaczęła od pielgrzymki do Rostkowa, gdzie również modliła się w tej intencji. – Staram się powtarzać materiał z ubiegłych lat, nie zaniedbując bieżącej nauki. W czasie ferii mam w planach wyjazd na rekolekcje dla maturzystów, które są organizowane w centrum młodzieżowym „Studnia” w Płocku – mówi. Marta ma nadzieję, że ten okres pomoże jej i jej znajomym wyciszyć się i zastanowić nad życiem i najbliższą przyszłością. Z kolei dla Radka Dwurznika z Liceum Katolickiego w Mławie matura będzie sprawdzianem, który pokaże mu, czy nie zmarnował szansy na spełnianie własnych marzeń. Mówi, że nauczyciele wspierają go na każdym kroku, bywają czasami wymagający, ale to akurat jest bardziej zaletą niż wadą. – Jest to czas, w którym najbardziej potrzebujemy opatrzności Bożej, aby znajdować siłę do ciągłej pracy. W mojej szkole modlimy się zawsze na pierwszej i ostatniej lekcji, co pozwala na wyciszenie się oraz przygotowanie do kolejnego dnia w szkole – wyjaśnia Radek. Czasem miewa wątpliwości, tak jak jego rówieśnicy, czy to wszystko ma sens. – Zastanawiam się, po co tak się męczę, i zaczynam wątpić we własne siły. Jednak codzienna modlitwa i niedzielna Msza św. pomagają mi przez to wszystko przejść i z uporem dążyć do celu. Razem z całą klasą wybierzemy się także na pielgrzymkę na Jasną Górę. Mam nadzieję, że będzie to czas, w którym spróbuję się wyciszyć i zrobić rachunek sumienia, w którym odpowiem sobie na pytanie, czy nie zaprzepaściłem szansy danej od Boga, czy wykorzystałem ten czas w należyty sposób. Myślę, że to doświadczenie pozwoli mi z większym spokojem podejść do egzaminu dojrzałości – uważa Radek. Jak zapewnia Jacek Dusza, dyrektor mławskiego „katolika”, najlepszą receptą na towarzyszenie uczniom w tych gorących dniach jest służenie wszelką pomocą. Potrzebna jest także rozmowa i słuchanie. – Trzeba także wylewać oliwę na wzburzone wody, uspokajać i pomagać. Często powtarzamy uczniom, aby szukali takich dróg, które odpowiadają ich możliwościom i zainteresowaniom, aby robili to, co lubią. Zachęcamy również, aby stawiali sobie ambitne cele, oczywiście, na miarę swoich możliwości – stwierdza Jacek Dusza.

    Duchowe SOS

    – Rekolekcje, które proponujemy maturzystom, mogą być dla nich czasem podsumowania tego, co było, i prośbą skierowaną do Boga, aby błogosławił w podejmowanych decyzjach – uważa ks. Łukasz Zdunkiewicz z Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej Płockiej. Jak mówi, dla maturzystów, którzy stoją u progu dorosłości, udział w ćwiczeniach duchowych może być pomocny w dostrzeżeniu Bożego działania. – Nawet jeśli ktoś nie zdaje sobie do końca z tego sprawy, Opatrzność Boża nikogo nie pozostawi. Rekolekcje są zachętą, aby tę prawdę na nowo odkryć, bo Bóg jest prawdziwym przyjacielem człowieka – zwraca uwagę ks. Zdunkiewicz. Rekolekcje dla maturzystów naszej diecezji są organizowane od 13 do 15 lutego w Młodzieżowym Centrum Edukacyjno-Wychowawczym „Studnia” w Płocku. Poprowadzi je ks. Grzegorz Zakrzewski. Ich celem jest pomoc w rozeznaniu życiowego powołania. – Myślę, że każdemu licealiście przyda się czas wyciszenia i zadumy. Inną formą duchowego przygotowania maturzystów do egzaminu dojrzałości jest pielgrzymka na Jasną Górę. Dostrzegliśmy ogromne zapotrzebowanie ze strony młodzieży na skorzystanie z sakramentu pokuty, dlatego wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom, w tym roku zamiast spotkania z gościem będzie adoracja Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo pokutne – wyjaśnia ks. Marek Wilczewski, dyrektor wydziału katechetycznego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół