• facebook
  • rss
  • Polski Jordan

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    Dźwięk dzwonu, herma św. Barbary i historyczne sztandary bractwa towarzyszyły modlitwie płocczan związanych z Wisłą.

    Niełatwo jest ożywić nadwiślańskie wybrzeże, ale tradycja wspólnej modlitwy wodniaków do św. Barbary zaczyna rozkwitać. W dzień patronki nie tylko górników, ale i ludzi ciężkiej pracy na rzece po raz kolejny została odprawiona Msza św. barbórkowa w katedrze.

    Przewodniczył jej bp Piotr Libera, który w homilii mówił o pięknej tradycji wiślanej, o bohaterach żeglugi rzecznej, o blaskach, ale i o cieniach życia ludzi związanych z rzeką. – Gromadzimy się tu, nad tak ukochaną przez was Wisłą, aby pamiętać, czym ten polski Jordan był i jest dla Płocka i ojczyzny; aby w rodzinie ludzi zainteresowanych dalszym trwaniem wodniackiej tradycji wyrazić naszą głęboką troskę o ratowanie zasobów królowej polskich rzek, jej ekosystemu, jej piękna. Kto ma to czynić, jak nie wy? I skąd ma się to czynić, jak nie stąd, z Płocka! – zauważył. Cytując monografię abp. Nowowiejskiego, przypomniał, że to miasto „słynęło z ustawicznej żeglugi i częstej przez Wisłę przeprawy” i od wieków istniało Bractwo św. Barbary skupiające pracowników na Wiśle, o czym świadczy figurka świętej przy kościele farnym. Podczas wodniackiej barbórki, w której wzięli udział kapitanowie żeglugi śródlądowej, motorowodniacy i wioślarze, modlono się przy relikwiach patronki i ołtarzu św. S. Kostki i św. Barbary. Po Mszy św. wystąpił w katedrze kameralny zespół wokalny POKiS.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół