• facebook
  • rss
  • Potrzebna rechrystianizacja?

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 48/2016

    dodane 24.11.2016 00:00

    W tym roku wspólnym mianownikiem spotkań i referatów był chrzest państwa polskiego.

    Dziękuję organizatorom za wybór tematu, który z jednej strony utrwala wspaniały jubileusz chrztu Polski, ale z drugiej ma za zadanie zaniepokoić i wywołać pytania, dlaczego wybraliśmy chrześcijaństwo i czy Polsce potrzebna jest dziś rechrystianizacja – zauważył w homilii bp Piotr Libera. W wigilię uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, czyli święta patronalnego Akcji Katolickiej, przewodniczył Mszy św. dla jej działaczy i sympatyków, którzy spotkali się na dorocznym sympozjum w Płocku. Za św. Janem Pawłem II pytał też: „Co zrobiliśmy z naszym chrztem?”, przywołując jednocześnie wiele dramatycznych zmian i zjawisk: „czarne marsze”, zmniejszającą się frekwencję w kościołach, zwątpienie w sakramentalne małżeństwo czy pustoszejące seminaria. Na niepokojące zmiany polskiej religijności wskazał też podczas sympozjum socjolog ks. prof. Janusz Mariański z KUL, który wyjaśniał że po długim czasie stabilizacji, od blisko 10 lat można mówić o przyspieszonej sekularyzacji narodu polskiego.

    Zwrócił uwagę m.in. na rosnącą liczbę katolików, którzy mają problem z ideą Boga osobowego, a także na wybiórcze traktowanie prawd wiary i zmiany dotyczące przyjmowana nauki Kościoła w zakresie moralności i rodziny. Z drugiej strony cieszy zmniejszająca się liczba osób, które opowiadają się za aborcją na życzenie i rosnący odsetek przeciwników usuwania ciąży. To, że mówimy w ogóle o takiej czy innej religijności chrześcijańskiej, wynika z decyzji podjętej 1050 lat temu przez pogańskiego księcia Mieszka. O kontekście tamtego brzemiennego w skutki kroku mówił prof. Tomasz Jasiński z UAM w Poznaniu, historyk i archeolog. Opowiadał m.in. o rosnącym w siłę już w 940 r. państwie Polan, 23-letnich zwycięskich podbojach Mieszka, przerwanych podwójną klęską w walce z Wolinianami. – Wielki program Mieszka się zakończył. Taki pogański książę nie był ustanowiony na zawsze; musiał mieć łączność z bogami. Jeśli mu się nie powodziło, trzeba go było natychmiast zdjąć – wyjaśniał historyk. Decyzja o przyjęciu chrztu przez Mieszka miała więc z jednej strony kontekst sojuszów politycznych i utrzymania władzy. – Mieszko wiedział, że bez chrześcijaństwa nie ma osobowości prawnej w ówczesnej Europie – zwrócił uwagę prof. T. Jasiński. Ale z drugiej strony była też pewna fascynacja świata pogańskiego chrześcijaństwem: jego kulturą, poziomem intelektualnym i niezrozumiałą wręcz odwagą przynoszących ją ludzi – misjonarzy.

    W czasie sympozjum były też akcenty typowo płockie. O początkach chrześcijaństwa na ziemi płockiej i pamiątkach – symbolach starożytności chrześcijańskiej w płockiej katedrze mówił ks. Stefan Cegłowski, proboszcz tej parafii. W Płocku zaczęła się wielka misja św. s. Faustyny, o której opowiadała s. Elżbieta Siepak ZMBM, wieloletnia rzeczniczka prasowa zgromadzenia. – Faustyna wniosła do naszej historii, historii Kościoła nowe spojrzenie na miłosierdzie w relacjach międzyludzkich. –  mówiła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół