• facebook
  • rss
  • Serce podaj dalej

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 45/2016

    dodane 03.11.2016 00:00

    – Napełniajmy nasze skarbce dobrymi uczynkami, napełniajmy miłością i niech nikt o tym nie wie – mówił w Przasnyszu ks. Piotr Pawlukiewicz.

    Znany warszawski duszpasterz akademicki już po raz trzeci gościł w parafii św. Wojciecha. – Nie ma takiego człowieka, który by był skazany na piekło już tu, na ziemi – mówił w przasnyskiej farze ks. Pawlukiewicz. – Dobry łotr w ostatnich minutach swojego życia, powiedzielibyśmy językiem współczesnym, załatwił sobie niebo. Nigdy nie powinniśmy mówić o człowieku, że jest nieodwracalnie zły, tylko przyzywać mocy Bożej i starać się głosić mu Ewangelię w odpowiedniej dla niego formie.

    Przywołując Jana Pawła II, kaznodzieja podzielił się swym wspomnieniem z jednej z papieskich pielgrzymek do ojczyzny. – Zauważyłem wtedy, z jaką uwagą i ciepłem Ojciec Święty patrzył na tłumy ludzi. Można było odnieść wrażenie, że wszyscy oni są jego znajomymi. Nawet z dziećmi, które traktował bardzo poważnie, rozmawiał jak z osobami równymi sobie. – Napełniajmy nasze skarbce dobrymi uczynkami, napełniajmy miłością i niech nikt o tym nie wie. Niech wielkie nasze rzeczy, których świat nie dostrzega, zostaną ogłoszone i objawione na Sądzie Ostatecznym, gdzie otrzymamy nagrodę niebieską. Pokora daje szczęście, pokora daje pokój, pokora ci mówi: jesteś wielki, bo Bóg cię wybrał, jesteś wielki, bo Bóg cię obdarował, jesteś wielki, bo On jest wielki i z łaski dał ci udział w swojej świętości – zakończył kaznodzieja. Po Mszy ksiądz Pawlukiewicz wygłosił konferencję. Kontynuował w niej podjętą w homilii tematykę. – Jak to jest z tym miłosierdziem? – pytał. – Jego istotą jest przekazywanie go dalej. Doznajemy miłosierdzia od Boga, powinniśmy okazywać je bliźnim. Kto nie ma miłosierdzia, kto nie umie przebaczyć, jest sam w bardzo trudnej sytuacji. Gdy przebaczysz innym ich przewinienia, w sercu zagra ci orkiestra. Przebaczenie to szacunek dla człowieka, do którego mogę mieć emocjonalne pretensje. Pamiętajcie: moje „ja” to nie są uczucia, to jest moja decyzja. To ja decyduję, czy przebaczam. Ksiądz Piotr mówił, że Boże miłosierdzie pokazał św. Jan Paweł II, wybaczając Ali Agcy, który do niego strzelał. – Nikt z nas nie pójdzie sam do nieba – wyjaśniał duszpasterz. – Albo pójdziesz do nieba z żoną, mężem, dziećmi, albo w ogóle tam nie trafisz. Bo do nieba się nie chodzi pojedynczo. Jeden nie pasuje do trzech. Do Boga musisz iść z tym, kogo kochasz, i z tym, któremu pozwoliłeś się kochać. Kochać papieża, który jest daleko, to łatwe, ale teściową, zięcia, bratową, sąsiada – to jest szkoła miłości. Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. A małżeństwo jest wspólnotą ludzi, którzy ciągle sobie wybaczają i mają co wybaczać. Ta umiejętność wybaczania, zapominania w Chrystusie jest fundamentem życia i miłości rodzinnej. Ksiądz Pawlukiewicz podkreślał, że Chrystus wyraźnie mówi w Ewangelii o skarbach, które otrzymaliśmy od Boga, a największym z nich jest miłość miłosierna, przebaczająca, tak jak Chrystus nam przebacza w konfesjonale. – Jemu nigdy nie znudzi się przebaczanie naszych grzechów. On nie umie dawać mało. On chce ci dać od razu pełne stągwie, pięć chlebów, 153 ryby. To jest ogrom Jego miłości miłosiernej. Obyśmy byli mądrzy i te dary Chrystusa przyjęli do serc i wprowadzili je w krwioobieg naszego życia duchowego – powiedział na zakończenie konferencji ks. Piotr. Modlitewne spotkanie, które odbyło się dzięki wsparciu Fundacji „Scalam”, zakończył Różaniec z rozważaniami św. Jana Pawła II.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół