• facebook
  • rss
  • Dar Maryi

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    – Niech Różaniec nas nawraca i rodzi nowe powołania – wybrzmiało na diecezjalnym spotkaniu u Matki Bożej Różańcowej.

    Były długie kolejki do spowiedzi, świadectwo Jana Budziaszka, Msza św. z bp. Piotrem Liberą i przejmujący Różaniec o powołania do kapłaństwa i zakonu. Po raz czwarty członkowie kół różańcowych pielgrzymowali do Smardzewa.

    – Tu nie chodzi tylko o konkretną formę pobożności – w jaki sposób i jak długo się modlisz, ale o to, czy przez twoją postawę i modlitwę ktoś inny się nawraca, czy odnajduje wiarę, czy patrząc na ciebie, przekonuje się do wiary i Kościoła – mówił do zgromadzonych przed sanktuarium bp Piotr Libera. Akcentował, że różaniec to znak żywej wiary, którą trzeba przekazać dalej. – Czy Różaniec nas nawraca? Czy drąży w naszym sercu kanały Bożego miłosierdzia modlitwa: „módl się za nami grzesznymi...” i „O mój Jezu, przebacz nam nasze winy...?” – pytał zgromadzonych i zachęcał do modlitwy o nowe powołania kapłańskie i zakonne. O swojej miłości do Maryi oraz doświadczeniu Jej w życiu mówił perkusista zespołu „Skaldowie” Jan Budziaszek. – Chwytajcie często za różaniec, bo nieustannie musimy porównywać nasze życie z życiem Maryi. Jeśli masz problemy, idź do Maryi, ona jest Matką dobrej rady, Matką pocieszenia dla każdego, Matką pięknej miłości. Być przy Maryi to modlić się, to pamiętać o Bożym wybraniu, to nawracać się – mówił Jan Budziaszek. Muzyk wyjaśnił pątnikom, o co chodzi w Różańcu. – Nie zawsze możesz komuś ofiarować zdrowie, pieniądze, ale zawsze możesz mu podarować kilka minut swojej modlitwy w jego intencji. Wtedy to Maryja modli się za niego, a szatan nie ma dostępu – wyjaśniał Budziaszek. Wśród uczestników pielgrzymki znalazły się osoby w różnym wieku. Pani Krystyna Winkowska z parafii Bielsk od trzech lat należy do koła różańcowego. – Myślę, że to było mi w życiu potrzebne. Zostałam sama i modlitwa maryjna przynosi mi ukojenie i pocieszenie. Bez Różańca nie wyobrażam sobie dnia codziennego. Kiedy go odmawiam, czuję, że jest ze mną Maryja i łatwiej mi się żyje – dodaje.

    Moja przygoda z różańcem

    Henryka Lisicka z parafii Gumino – Tej modlitwy nauczyła mnie mama. Pokazała mi, jak się modlić i jak trzymać w ręku różaniec. Moją ulubioną tajemnicą jest druga tajemnica światła – objawienie w Kanie Galilejskiej, bo otrzymaliśmy wiele łask od Maryi w życiu rodzinnym, w małżeństwie, które trwa od 50 lat. Agata Bombała z parafii Zakrzewo – Na Różaniec chodziłam już jako małe dziecko. Zawsze przyglądałam się kobiecie, która codziennie odmawiała tę modlitwę w kościele. Jest on dla mnie bardzo ważny, bo jest w nim coś takiego, co pomaga mi w walce z chorobą. Najbardziej lubię modlić się tajemnicą niesienia krzyża, bo w każdym momencie mogę się nią modlić. Teresa Eksztain z parafii św. Mateusza w Pułtusku – W Różańcu rozkochał mnie mój ojciec, który był rolnikiem. Ciężko pracował w gospodarstwie, ale w październiku znajdował czas, aby wraz ze swoimi dziećmi, a było nas pięcioro, uklęknąć i wspólnie się modlić. Rodzice dali mi piękny przykład! Powierzam więc i ja Maryi moje życie; w chwilach trudnych najczęściej odmawiam tajemnice bolesne, bo przy nich mogę nawet zapłakać i nieść mój krzyż razem z Maryją. Wciągam też do tej modlitwy męża, dzieci i wnuki. Marian Kozicki z parafii Wszystkich Świętych w Karniewie – Od ponad 10 lat należę do koła różańcowego i jestem w nim jedynym mężczyzną. Pobożność maryjną wyniosłem z domu rodzinnego. Urodziłem się 15 sierpnia, więc już przez moje urodziny związałem się z Matką Bożą. Modlitwa różańcowa jest dla mnie źródłem mądrości w poszukiwaniu obranego celu, jest prawdziwym i widocznym zawierzeniem się Maryi. Wspomaga mnie we wszystkim: w zdrowiu, pracy, życiu codziennym, w podejściu do ludzi. To ona mnie kształtuje i stanowi dla mnie ochronę przed złem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół