• facebook
  • rss
  • Sprawiedliwi w Płocku

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Ratowali rodaków wyznania mojżeszowego z narażeniem życia, bo tylko na terenach okupowanej Polski groziła za to śmierć. O nich jest ta wystawa w Muzeum Żydów Mazowieckich.

    Słowa Jana Karskiego: „Dla nas Polaków to była wojna i okupacja. Dla nich, Żydów – koniec świata...” – to jeden z wielu zapadających głęboko w pamięć cytatów, z których utkana jest ta wystawa. Ekspozycja poświęcona Polakom ratującym Żydów w czasie zagłady przyjechała z Muzeum Historii Żydów Polskich do płockiej placówki przy ul. Kwiatka.

    Otwierając tę wystawę, dyrektor MHŻP Polin Dariusz Stola przypomniał, że w gronie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata największy odsetek stanowią Polacy. – Mamy niebywale bogaty zbiór różnych dokumentów, zdjęć, zapisów wideo dotyczących sprawiedliwych. W naszych zbiorach jest kilka medali, m.in. Władysława Bartoszewskiego i Ireny Sendlerowej. Na wystawie pokazujemy osobisty wymiar tej historii. To nie była kalkulacja, to często był odruch serca, za którym szły pewne czyny. Pokazujemy też ogólniejszy kontekst niemieckiej okupacji. Pokazujemy, że bohaterstwo nie jest powszechne. Okres wojny to czarne tło, ale na nim czyny bohaterów, które tu przedstawiamy, błyszczą jeszcze silniejszym światłem – zauważył Dariusz Stola. W tej słowno-zdjęciowej opowieści przebija się wyraźnie informacja o wyjątkowych sankcjach, jakie groziły w okupowanej Polsce za ratowanie Żydów. Wystawa przypomina fenomen Rady Pomocy Żydom – Żegoty, skupiającej zgodnie ludzi prawicy i lewicy, ale przede wszystkim pokazuje sylwetki i historie sprawiedliwych i ocalonych. Zdjęcia i krótkie, wyraziste cytaty bohaterów wystawy są uszczegółowieniem ogólnego tematu, podanego w tytułach plansz, m.in. „w ukryciu”, „obcy i przyjaciele”, „chrześcijańska powinność”, „rewizje”. Dotyka więc różnych aspektów tych heroicznych historii: motywacji, relacji międzyludzkich, sposobów ratowania czy represji. Dzięki temu zwiedzający zyskują szerszy kontekst. Mogą dziwić w tej wyważonej narracji twierdzenia o „przedwojennym antysemityzmie” Zofii Kossak-Szczuckiej czy nazwisko Jana Tomasza Grossa wymienione w gronie historyków i reportażystów zajmujących się tematyką zagłady, znanego z kontrowersyjnych, emocjonalnych wypowiedzi. Jedno jest pewne – zdjęcia i słowa sprawiedliwych rzeczywiście błyszczą na mrocznym, wojennym tle.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół