• facebook
  • rss
  • Uśmiechnięty festiwal

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 36/2016

    dodane 01.09.2016 00:00

    To chyba najbardziej kolorowa i radosna impreza muzyczna w Płocku. Jej kolejna odsłona pokazała, że folklor różnych narodów może łączyć.

    Muzyczna tradycja ludowa mieszkańców egzotycznej Indonezji, oryginalne tańce i muzyka prosto z Kraju Basków w Hiszpanii, trochę bliższy nam folklor wschodnich i południowych sąsiadów i, oczywiście, najbliższe polskiemu sercu brzmienia z różnych regionów Polski – tak prezentowało się artystyczne menu 5. międzynarodowego festiwalu folklorystycznego w Płocku. Podczas koncertów na starówce, w amfiteatrze i parku Północnym na Podolszycach wystąpiły zespoły: indonezyjski Padjadjaran Bandung, hiszpański Elai-Alai, Sonechko z Żytomierza na Ukrainie i Toplan ze Słowacji, gospodarz wydarzenia Zespół Pieśni i Tańca „Wisła” oraz zespoły Mazovia i Dzieci Płocka.

    Szczególną ciekawość mieszkańców budziła orientalna muzyka, tańce i instrumenty gości z Indonezji, ale po koncercie galowym w amfiteatrze to ukraińska grupa Sonechko, która wystąpiła z flagą swojego kraju i Unii Europejskiej mogła stać się bohaterem tego festiwalu. Zespoły, gorąco zresztą oklaskiwane przez płocczan podczas koncertów, prezentowały nie tylko kulturę ludową swoich narodów, ale kilka razy stawały ramię w ramię z innymi gośćmi festiwalowymi. I takie momenty, jak chociażby wspólna polka kompozycji Piotra Onyszko, dyrektora artystycznego VFF, zapadały szczególnie w pamięć.

    – Płock słynie z festiwali, ale ten jest szczególny, bo jego historia sięga nie pięciu, a kilkudziesięciu lat wstecz. To w naszym amfiteatrze, jeszcze wówczas pod gołym niebem, tańczyły zespoły nie tylko z Polski, ale z całego świata – powiedział prezydent Andrzej Nowakowski podczas koncertu inauguracyjnego na Podolszycach, gdzie ten festiwal ma od tych kilku lat wierną publiczność.

    Podczas Vistuli artyści uczestniczyli też w niedzielnej Mszy św. w katedrze, gdzie jak co roku intencją tego ekumenicznego spotkania modlitewnego był pokój na świecie. W niedzielne południe przeszli kolorowym korowodem od katedry na Stary Rynek, żeby po raz ostatni tego roku pokazać się płocczanom.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół