• facebook
  • rss
  • Maryjne żniwo

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 34/2016

    dodane 18.08.2016 00:00

    Doświadczyliśmy zbyt wielu łask, aby na Jasnej Górze nie podziękować Matce Bożej za dzieło nawiedzenia. W imieniu nas wszystkich uczynili to 14 sierpnia przed obrazem Czarnej Madonny pielgrzymi z bp. Piotrem Liberą.

    Tegoroczna pielgrzymia droga z Płocka na Jasną Górę była pełna świadectw i duchowych postanowień. Wielu mówiło, że żyje od spotkania do spotkania z Maryją. Niezapomniane są chwile nawiedzenia przez obraz jasnogórski w parafiach, które teraz zbierają duchowe owoce: 190 osób podjęło się dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, 80 przyjęło szkaplerz karmelitański, a 79 złożyło deklaracje Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

    To wszystko jest przedłużeniem i echem spotkań z Matką Bożą. – Dzięki nawiedzeniu bardziej poznałam Maryję, odkryłam przyjaźń do Niej. Teraz częściej do Niej się modlę i bardziej Jej ufam – mówi Monika Chrustkowska. – Kiedy modlę się do Maryi, to czuję, że Ona stoi za mną murem, jest ze mną i dzięki Niej mogę więcej, że Ona nawraca największego grzesznika. Znam człowieka, który po wielu latach nieobecności, właśnie w czasie nawiedzenia przyszedł do kościoła i wyspowiadał się, i chyba teraz jego życie się zmienia – mówi Joanna Pawlak. O poranku 14 sierpnia płoccy pielgrzymi pokłonili się Matce Bożej w kaplicy cudownego obrazu, a bp Piotr Libera przewodniczył Mszy św. na jasnogórskim szczycie.


    Rewizyta u Matki

      Gabriel Wiśniewski z Glinojecka
    Gabriel Wiśniewski z Glinojecka

    – Kiedy była peregrynacja, musiałem być w Warszawie, ale bardzo chciałem choć na chwilę przyjechać do parafii. I tak się stało, że gdy wysiadłem z autobusu, właśnie żegnano obraz, a więc dosłownie przez chwilę mogłem spojrzeć w oblicze Matki Bożej. Lecz wiele się wtedy wydarzyło: tam była i tęsknota, i przywitanie, i pożegnanie w jednym momencie. Wtedy postanowiłem, że wrócę do Maryi. Niedawno, 26 maja, brałem ślub i wtedy z moją żoną postanowiliśmy, że wrócimy do Maryi, która wtedy jeszcze nawiedzała naszą diecezję. Byliśmy 11 czerwca w Płocku na diecezjalnym dziękczynieniu, a teraz na pielgrzymce.

      Joanna Pawlak ze Staroźreb
    Joanna Pawlak ze Staroźreb

    – Z peregrynacji najbardziej zapamiętałam nocne czuwanie. Wtedy zobaczyłam, jak wielu ludzi modli się w naszym kościele – i że jest to wielopokoleniowa modlitwa. Patrzyłam w oczy Maryi na tym obrazie i miałam wrażenie, że Ona patrzy tylko na mnie i daje mi wielki pokój serca. Byłam też przy obrazie w czasie Drogi Krzyżowej u sióstr pasjonistek. Gdy myślę o owocach tego nawiedzenia, dziękuję, że w naszej rodzinie potrafimy teraz spędzać więcej czasu ze sobą. Dziękuję, że przez peregrynację pogłębiła się również moja modlitwa. Gdy już żegnaliśmy obraz, postanowiłam, że pójdę do Niej kolejny raz z pielgrzymką.

      Marek Maluchnik z Nasielska
    Marek Maluchnik z Nasielska

    – Był to czas wyjątkowy. Skutki i efekty widzę dopiero teraz, bo spotkanie z Maryją wlało we mnie wielką nadzieję, co ma związek z wydarzeniami w mojej rodzinie, gdy zmarła bliska mi osoba. Zrozumiałem wtedy, co to znaczy, że Maryja jest Matką zawierzenia i Matką nadziei. Do tej pory miałem świadomość, to ja odwiedzam Jej dom, sanktuarium. Ale teraz to Ona przyszła do mnie. Nie mogę nie iść w tej pielgrzymce. Dziękuję Maryi za każdy dzień, chwilę i każde uderzenie serca, za to, że Ona przyszła do Nasielska, aby mnie spotkać.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół