• facebook
  • rss
  • Mokre, spóźnione, słabe

    Marek Szyperski

    |

    Gość Płocki 33/2016

    dodane 11.08.2016 00:00

    Najpierw przymrozki, teraz deszcze. Tegorocznych żniw rolnicy do łatwych i udanych raczej nie zaliczą.

    Według danych z Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego – Oddział Poświętne: od 27 lipca do 4 sierpnia spadło 120 mililitrów deszczu na metr kwadratowy. To bardzo dużo, bo – dla porównania – przez cały rok 2015 na metr kwadratowy spadło ok. 330 mililitrów deszczu, a od początku czerwca do 4 sierpnia bieżącego roku – ok. 150 mililitrów. Tegoroczne żniwa rolnicy określają mianem „kradzionych”.

    – Tu trochę się zbierze, bo była pogoda, tam trochę – mówi jeden z nich. W powiecie ciechanowskim na początku sierpnia padało prawie codziennie. Pod koniec lipca praktycznie żaden kombajn nie wyjechał w pole. – Zboża, które jeszcze są na polach, codziennie tracą na jakości – mówi Łukasz Lewandowski, dyrektor Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego – Oddział Poświętne. – Wartość jakościowa zbóż zebranych przed deszczami była dosyć dobra. Padające deszcze codziennie obniżają parametry jakościowe i te ziarna będą właściwie paszowe. Wydajność rzepaku ozimego jest niska, a i zboża ozime: pszenica, pszenżyto dają słabe plony. Wpływ na to miały styczniowe mrozy, które przerzedziły uprawy. – Po tych deszczach niektóre odmiany zbóż zaczynają porastać w kłosie. Rok ten jest rokiem niskich cen: pszenica 550–620 zł, jęczmień 500 zł – mówi dyr. Lewandowski. – W tamtym roku 1 sierpnia byłem już po żniwach, a teraz pada i pada. Wszystko wciąż stoi na polu – mówi nam zmartwiony rolnik z gminy Ciechanów. – U nas, w Woli Wierzbowskiej, rolnicy jeszcze żniw nie rozpoczęli na dobre. Co wyjadę kombajnem, to muszę wracać, bo na polu mokro, ostatnio deszcz i gradobicie przerwały nam rozpoczęty zbiór. To, co zebrałem, zacząłem młócić, ale zboże się nie nadawało, było mokre. Czekamy na pogodę. Już teraz wiadomo, że plony będą słabe – opowiada Wiesław Kołakowski, rolnik z Woli Wierzbowskiej w gminie Opinogóra Górna. – Rzepak omłócony, ale plon słaby, bo w zimę wymarzł – mówi innych rolnik z gminy Opinogóra Górna. – Żniw nie ma, ciągle pada i siana też nie można zebrać. – Żniw w tej chwili nie ma, cały czas pada deszcz, który przeszkadza. zanosiło się, że będą wczesne żniwa, a w związku z tą pogodą pewnie będą opóźnione – narzeka Mirosław Pątkowski z Niestumia w gminie Ciechanów. – Na początku lipca, kiedy pogoda była ładna, udało mi się zebrać jęczmień zimowy. Plon był dosyć dobry. Teraz zanosi się na to, że pszenica, jak tak dalej będzie padać, zacznie porastać w kłosie. Zboża, które mają do tego tendencje, przy tej wilgotności będą wyrastać. Ale jest i dobra wiadomość. – Duża ilość opadów zapowiada rekordowe zbiory kukurydzy i buraków cukrowych – mówi Łukasz Lewandowski, dyrektor Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego – Oddział Poświętne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół