Nowy numer 16/2018 Archiwum

Tajemnica wielkości

– Św. Zygmunt nie był świętym od kołyski, ale potrafił wyznać grzech przed Bogiem – mówił bp  Roman Marcinkowski podczas uroczystości odpustowych w katedrze.

Patron Płocka, św. Zygmunt, którego relikwie w cennej hermie z piastowskim diademem wystawiono na czas odpustu w katedrze, wydaje się niesprawiedliwie zapomnianą postacią.

– Jakie jest miejsce św. Zygmunta w naszej świadomości: w liturgii sprawowanej w płockich kościołach, a także w naszym życiu? – pytał ks. kan. Antoni Kołodziejski, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela, który wygłosił kazanie w czasie sobotnich nieszporów ku czci świętego. Jak mówił, to wymowna postać szczególnie w Roku Miłosierdzia. – Czy w naszym życiu jest miejsce na Boże przebaczenie? Jak daleko sięga w nas Boże miłosierdzie? – pytał ks. Kołodziejski. – Zygmunt nie był świętym od kołyski – zaznaczył bp Roman Marcinkowski podczas Mszy św. odpustowej w niedzielę. – On w swoim życiu błądził, szukał, grzeszył. Dopuścił się nawet zbrodni na swoim synu. Tajemnica jego wielkości i świętości leży w tym, że umiał jak król Dawid stanąć w prawdzie przed Bogiem i wyznać: „Przeciwko Tobie zgrzeszyłem”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma