• facebook
  • rss
  • Tajemnica wielkości

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    – Św. Zygmunt nie był świętym od kołyski, ale potrafił wyznać grzech przed Bogiem – mówił bp  Roman Marcinkowski podczas uroczystości odpustowych w katedrze.

    Patron Płocka, św. Zygmunt, którego relikwie w cennej hermie z piastowskim diademem wystawiono na czas odpustu w katedrze, wydaje się niesprawiedliwie zapomnianą postacią.

    – Jakie jest miejsce św. Zygmunta w naszej świadomości: w liturgii sprawowanej w płockich kościołach, a także w naszym życiu? – pytał ks. kan. Antoni Kołodziejski, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela, który wygłosił kazanie w czasie sobotnich nieszporów ku czci świętego. Jak mówił, to wymowna postać szczególnie w Roku Miłosierdzia. – Czy w naszym życiu jest miejsce na Boże przebaczenie? Jak daleko sięga w nas Boże miłosierdzie? – pytał ks. Kołodziejski. – Zygmunt nie był świętym od kołyski – zaznaczył bp Roman Marcinkowski podczas Mszy św. odpustowej w niedzielę. – On w swoim życiu błądził, szukał, grzeszył. Dopuścił się nawet zbrodni na swoim synu. Tajemnica jego wielkości i świętości leży w tym, że umiał jak król Dawid stanąć w prawdzie przed Bogiem i wyznać: „Przeciwko Tobie zgrzeszyłem”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół