• facebook
  • rss
  • Królu łagodny, napraw błędy nasze

    ks. Henryk Seweryniak

    |

    Gość Płocki 12/2016

    dodane 17.03.2016 00:00

    Wszystko było wymowne: i palmy, i krzyż, i procesja Niedzieli Męki Pańskiej, bo oto zaczynał się Wielki Tydzień, a katedra stawała się Jerozolimą.

    Liturgia Niedzieli Palmowej upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy i Jego Mękę. W Pontyfikale Płockim obrzędy tej niedzieli rozpoczynają się jednak swoiście. „Najpierw – przepisuje się tam – winna być procesja z kościoła większego aż do mniejszego, lub do stacji, gdzie są złożone mające być poświęcone kwiaty i palmy”.

    Nasze miasto święte

    Można przypuszczać, że owym „większym kościołem”, z którego w Niedzielę Palmową wyruszała w Płocku procesja, była katedra. Gdzie umiejscawiać jednak „mniejszy kościół”, dokąd najpierw zmierzała procesja? W jednym z późniejszych mszałów płockich (łacińskich, oczywiście) czytamy, że w mieście Krzywoustego ukształtował się „zwyczaj, iż procesja szła od kościoła katedralnego do kościoła zakonnego św. Wojciecha… Prawdopodobnie więc, przestrzegając przepisu pontyfikału z XII wieku, jeszcze długo (może do XV w.?) w Niedzielę Palmową wyruszano procesyjnie tą drogą. Gdy zatem wszyscy zgromadzili się w „kościele mniejszym”, biskup lub prezbiter odmawiał modlitwę: „Boże, którego czcić i kochać jest rzeczą sprawiedliwą, pomnóż w nas dary Twej niewysłowionej łaski. Ty, który sprawiłeś, że pokładamy nadzieję w śmierci Twego Syna (…), spraw, abyśmy zmartwychwstali w Tym, za którym podążamy”. Wspomnienie wjazdu Chrystusa do Jerozolimy nie jest więc tylko wspominaniem pewnego wydarzenia z przeszłości, lecz częścią planu Bożego – postępując za Chrystusem, wciąż zdążamy do ostatecznego odnowienia świata. Po tej modlitwie odczytywano fragment Księgi Wyjścia (15,27-16,10) o wędrówce narodu wybranego przez pustynię i o zesłaniu zgłodniałym wędrowcom manny. Dalej proklamowana była Ewangelia o uroczystym wjeździe Jezusa do Jerozolimy (Mk 1,1-10), a biskup głosił kazanie, sprawował egzorcyzm nad palmami, poświęcał je i błogosławił. W Pontyfikale Płockim oprócz benedykcji mamy siedem towarzyszących jej modlitw. Nawiązywano w nich szeroko do Starego Testamentu, przywołując w pierwszej części wydarzenia z historii zbawienia, w których drzewo oliwne – jego gałązki, owoce i oliwa – odegrały szczególną rolę. Wspominano więc gołębicę przynosząca Noemu gałązkę oliwną; ołtarz z gałęzi z drzewa oliwnego, który wzniósł patriarcha Jakub; olejek z oliwek, którym namaszczano królów i proroków; gałązki, rzucane przez tłum przed wjeżdżającym do Jerozolimy Mesjaszem – Chrystusem. W drugiej części każdej z modlitw wyrażano przekonanie, że to, co ongiś było miłe Bogu, jest Mu miłe także obecnie, dlatego należy przyjmować naukę płynącą z tamtych wydarzeń. Szczególnie wymowna jest modlitwa: „Wszechmogący wieczny Odkupicielu, który zgodnie z Twoją wolą zechciałeś zstąpić z nieba na ziemię i odbyć Mękę dla wyzwolenia Twą najdroższą krwią rodzaju ludzkiego, wesprzyj Twój Kościół naszymi pokornymi ślubami i prośbami. Ty bowiem, łagodny Panie, siedząc na grzbiecie łagodnej oślicy, dobrowolnie przybyłeś dla naszego odkupienia... Dlatego pokornie błagamy Cię, Panie, abyś pobłogosławił te gałązki, które Twoi słudzy trzymają w dłoniach, przygotowane na spotkanie z Tobą, i Ciebie pragną błogosławić i wielbić. Oto przybyłeś do Jerozolimy, siedząc na osiołku, jako Król Łagodny. Przybądź więc, prosimy, i do nas i pozostań pośród nas, abyśmy odczuli, że przyszedłeś do serc naszych. Ty, który wtedy odnowiłeś nas przez Krzyż, przez tę samą błogosławiona Mękę napraw ponownie nasze błędy. Przyjmij chętne wyznanie ust naszych i uniżenie postu, a także pozwól nam tak wzrastać, abyśmy użyźnieni Twoim deszczem – tak jak tamci, którzy wyszli naprzeciw Ciebie z wzniesionymi gałązkami – witając Cię palmami zwycięstwa, kiedy ponownie przybędziesz, byli godni wyjść na spotkanie Tobie, Zbawicielu świata…

    Palmy i krzyż

    Po pokropieniu wodą święconą i okadzeniu palm rozdawano je zgromadzonym i procesyjnie wyruszano do stacji krzyża świętego (przed katedrą?). W tym czasie śpiewano antyfonę o poleceniu wydanym przez Jezusa Apostołom, aby przywiedli oślę, na którym odbędzie On wjazd do miasta. Druga antyfona sławiła Tego, który przychodzi dla zbawienia ludu. „Nie bój się – wołano – Córo Syjońska! Oto Król twój przychodzi, siedząc na oślęciu, jak zostało napisane. Witaj Królu, Stworzycielu świata, który przybyłeś nas odkupić!” Stojący blisko krzyża chłopcy intonowali w tym momencie skomponowany w IX wieku przez Teodulfa z Orleanu hymn: „Chwała i cześć Królu Chryste, który odkupiłeś nas. Tobie śpiewał chłopców chór, pod Twoje stopy szaty słał. Hosanna na wysokości!”. Następne przy krzyżu stawali uczniowie i z wielkim szacunkiem, rzucając ornaty i kapy na ziemię, oddawali cześć krzyżowi. Po nich druga grupa scholastyków, kładąc na drodze gałęzie palmowe, śpiewała antyfonę: „Chłopcy żydowscy, rzucając gałęzie drzew, wyszli naprzeciw Panu”. Rubryki nakazywały, aby po zakończeniu tej antyfony biskup i duchowni, padli na twarze i adorowali Ukrzyżowanego. W tym czasie śpiewano kolejną antyfonę. Po zakończeniu adoracji wchodzono do świątyni, śpiewając: „Gdy wkraczał Pan do świętego miasta”. Procesja nie musiała zatem wychodzić poza bramy grodu płockiego – świętym miastem stawała się teraz katedra, w której przez cały Wielki Tydzień będą uobecniane tajemnice naszego Odkupienia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół