• facebook
  • rss
  • Długodystansowcy od krzyża

    dodane 10.03.2016 00:00

    Przez całą noc, w ciszy, każdy ze swoim krzyżem, wędrowali uczestnicy drugiej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Przasnyszu.

    Z kościoła farnego wyruszyło 30 osób z ks. Andrzejem Maciejewskim – proboszczem parafii św. Wojciecha – na czele. Trasa liczyła 43 kilometry i przebiegała głównie wśród okolicznych lasów i pól. Jak zauważył organizator tego pokutnego nabożeństwa, ks. Maciejewski, pierwszym, który wyruszył w jeszcze dłuższą, ekstremalną Drogę Krzyżową z ziemi przasnyskiej, był przed wiekami św. Stanisław Kostka, dlatego na początku Drogi Krzyżowej wezwano wstawiennictwa tego patrona.

    Uczestnicy wędrowali w milczeniu, głośno odczytywano tylko rozważania kolejnych stacji Drogi Krzyżowej przy krzyżach i przydrożnych figurach oraz przed kościołem w Świętym Miejscu.

    – Około 11 godzin marszu w całkowitym milczeniu i rozważaniu tego, co Pan Jezus wycierpiał dla nas, to pełne refleksji przeżycie, taka niezwykła pustynia, na której spotykamy swoich bliskich, znajomych, ale każdy musi iść sam, dźwigać bagaż swoich doświadczeń – mówi katecheta Jan Majewski. – Obecność innych uczestników Drogi Krzyżowej odczuwałem jako wsparcie. Im większe trudności, tym gorętsza modlitwa, zwłaszcza za rodzinę i bliskich: żywych i zmarłych. Naprawdę warto zmierzyć się z takim wyzwaniem – zapewnia katecheta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół