• facebook
  • rss
  • Święte i wybrane

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 10/2016

    dodane 03.03.2016 00:00

    – Tutaj miało miejsce objawienie dla nas krzewu gorejącego, tu jest nasza góra błogosławieństw, nasza góra Tabor – powtarzano w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w 85. rocznicę objawień Pana Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej.

    Przybyła kiedyś do sanktuarium grupa zagranicznych pielgrzymów. Jedna z osób przyszła przed obraz Jezusa Miłosiernego, uklękła i ucałowała posadzkę. Może czasami potrzebny jest ktoś z daleka, nawet z zagranicy, aby nam, mieszkańcom Płocka i diecezji, uświadomić, jak ważne i święte jest to miejsce, które wybrał Pan Jezus – mówi ks. Andrzej Pieńdyk, rektor sanktuarium Miłosierdzia Bożego na Starym Rynku.

    Za małe sanktuarium

    Przypomniał o tym dzień pierwszych objawień Pana Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie w Płocku. 22 lutego ciągnęła do sanktuarium rzeka pielgrzymów z diecezji i całej Polski. Oczywiście, niewielka kaplica nie mogła pomieścić tych, którzy chcieli przejść w tym miejscu przez Bramę Miłosierdzia, wyspowiadać się, uczestniczyć we Mszy św., koronce, adoracji... Po raz pierwszy czciciele Bożego Miłosierdzia mogli zobaczyć miejsce rozbudowy sanktuarium, gdzie powstaną świątynia z wieżą miłosierdzia i dom pielgrzyma. „Poziom zero” inwestycji już imponuje swymi rozmiarami: wszystko jest solidnie zbrojone i wylane betonem. W rozległych podziemiach można było zobaczyć zrekonstruowany piec z czasów św. s. Faustyny, tymczasową wystawę o historii płockiego klasztoru, zgromadzenia i objawienia orędzia o Bożym Miłosierdziu, a przede wszystkim pomodlić się w miejscu, o którym napisała św. s. Faustyna: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach” („Dzienniczek”, n. 47). Nawiązując do faktu, że w płockim klasztorze s. Faustyna pracowała m.in. w piekarni, siostry przygotowały dla pielgrzymów smaczne bułki, które można było kupić przy zabytkowym piecu. – Cieszymy się, że jest coraz więcej pielgrzymów nawiedzających nasze sanktuarium – mówi s. Mirosława Ratter, przełożona płockiego domu sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy Starym Rynku. – Rośnie świadomość, czym jest to miejsce. Teraz możemy ponownie modlić się tam, gdzie była cela św. s. Faustyny, i dotknąć murów wznoszonej świątyni. Widziałam, jak niektórzy z pielgrzymów spędzili tam wiele czasu na klęczkach. Wielu z nawiedzających miejsce wznoszonego sanktuarium opowiadało siostrom Matki Bożej Miłosierdzia o doznanych w tym miejscu łaskach. – Ktoś opowiedział nam, że tu został wysłuchany, ktoś inny, że tu został umocniony w cierpieniu. Ludzie naprawdę są tu obdarowani. Pewien mężczyzna mówił nam, że widok tylu młodych ludzi modlących się w tym miejscu przekonał go, iż naprawdę jest to miejsce święte i wybrane – dodaje s. Mirosława.

    Stajesz się narzędziem miłosierdzia

    – My, w Płocku, możemy powiedzieć, że tu jest „nasza ziemia święta” – mówił w kazaniu ks. Jarosław Kwiatkowski. Przez cały dzień ksiądz moderator Dzieła Biblijnego diecezji płockiej głosił słowo Boże w sanktuarium na Starym Rynku. – Kiedy stajemy wobec tego obrazu, kiedy patrzymy w dobre, uśmiechające się do nas lekko oblicze Jezusa, kiedy patrzymy na wzniesioną dłoń Pana, to widzimy, że On prowadzi nas do prawdy i mówi: „Oddałem wszystko dla ciebie, nie bój się, podejdź bliżej”. Przed takim obliczem opadają wszystkie maski, bo ja wiem, że On wszystko wie. Odkrywa się przy tym nasza słabość. Jezus mówi nam, jak do św. s. Faustyny: „Oddaj mi swoją nędzę, nie trzymaj jej dla siebie” – mówił w kazaniu ks. Kwiatkowski. Na istocie i przesłaniu obrazu Jezusa Miłosiernego skupił się również w kazaniu w czasie wieczornej Mszy św. w katedrze abp Henryk Hoser. – To jest obraz wyjątkowy, bo przecież nie powstał z inspiracji malarza, ale z inspiracji samego Jezusa – mówił biskup warszawsko-praski. – Wpatrując się w wizerunek ze zrozumieniem, przekonujemy się, jak wielki dar otrzymała ludzkość. Jest to obraz, który skupia w sobie to, co najistotniejsze, co mówi o istocie wcielonego Syna Bożego. Co znaczy ufność, której wymaga od nas Jezus? To znaczy, że możemy Mu wszystko powiedzieć, że jest Człowiekiem i Bogiem zaufania? Że On zna nasz los i dlatego do nas przychodzi? Ten obraz jest naczyniem, z którego ludzie czerpią łaski ze źródeł miłosierdzia. Każdy, kto nań patrzy, zdaje sobie sprawę, że nie tylko jest naczyniem, ale staje się narzędziem w rękach Jezusa, poprzez które udziela nam łask. On nam przypomina, żąda wręcz, byśmy czynili miłosierdzie – akcentował abp Hoser. Katedra była wypełniona wiernymi. Mszę św. koncelebrowali m.in. biskupi Piotr Libera i Roman Marcinkowski oraz biskup nominat Mirosław Milewski. Biskup płocki zapowiedział, że taca zbierana w całej diecezji w Niedzielę Miłosierdzia, obchodzonej w tym roku 3 kwietnia, będzie przeznaczona na rozbudowę sanktuarium.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół