• facebook
  • rss
  • Nad nim otwarta Ewangelia

    dodane 25.02.2016 00:00

    Potrzeba mocy Bożej i pokory człowieka, aby narodził się biskup.

    Pytamy, co czuje ksiądz, który – wybrany przez papieża Franciszka – przyjmuje teraz święcenia biskupie. – Towarzyszy mi wiele myśli i emocji, ale w tej chwili, gdy idę do katedry, by przyjąć święcenia, najsilniejsza jest pewność wiary, że jest to moje spotkanie z Jezusem – Dobrym Pasterzem, który wezwał mnie po imieniu i zaprosił, bym był Jego apostołem.

    Umacnia mnie doświadczenie wspólnoty Kościoła, poczucie, że z niego wyszedłem i jemu jeszcze bardziej chcę się poświęcić, by służyć jako pasterz – mówi bp Mirosław Milewski. W murach płockiej katedry po raz kolejny są udzielane święcenia biskupie. Przypomnijmy ostatnie sakry, których szafarzem był kard. Józef Glemp, prymas Polski: 31 lat temu – bp. Romana Marcinkowskiego, 30 lat temu – bp. Andrzeja Suskiego, 17 lat temu – bp. Stanisława Wielgusa. W sobotę 27 lutego sakry biskupiej nowemu sufraganowi diecezji płockiej bp. Milewskiemu udziela bp Piotr Libera. Obok niego są obecni kard. Kazimierz Nycz z Warszawy, abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, i kilkunastu biskupów z bp. Romanem Marcinkowskim na czele. Wszystko dokonuje się w czasie Mszy św. Po Ewangelii zostaje odśpiewany hymn do Ducha Świętego, a dwaj księża – reprezentanci duchowieństwa diecezji – przedstawiają kandydata do święceń i odczytana zostaje nominacja papieska. Po homilii przyszły biskup składa przyrzeczenie, a w czasie modlitwy Litanią do Wszystkich Świętych leży krzyżem. Potem następuje nałożenie rąk na głowę przyszłego biskupa przez konsekrującego, współkonsekrujących i biskupów obecnych na uroczystości oraz modlitwa konsekracyjna. Ten moment należy do istoty liturgii święceń. – Może najbardziej sugestywnym i wyjątkowym znakiem liturgii święceń biskupich, którego nie spotkamy przy innych obrzędach, jest otwarty Ewangeliarz nad konsekrowanym biskupem – mówi ks. Piotr Grzywaczewski, kanclerz kurii diecezjalnej i ceremoniarz biskupi. – Ten rozłożony Ewangeliarz nawiązuje do niebios otwartych, do Ducha Świętego i zesłania pełni Jego łask na konsekrowanego. Tak otwarta księga towarzyszy modlitwie konsekracyjnej. To stary zwyczaj, który pojawił się w Kościele najprawdopodobniej pod koniec IV wieku. Liturgii święceń towarzyszą następnie obrzędy wyjaśniające: nowy biskup zostaje namaszczony krzyżmem świętym, otrzymuje księgę Ewangelii oraz insygnia biskupie – pastorał, mitrę i pierścień. Zwieńczeniem ceremonii jest gest pocałunku pokoju ze wszystkimi biskupami. – To posłanie do misji i zadań – wyjaśnia ceremoniarz biskupi. Księga Ewangelii to znak posłania biskupa do głoszenia słowa Bożego „z cierpliwością i umiejętnością”. Pierścień jest znakiem wierności i miłości oblubieńczej do Chrystusa i Jego Kościoła, mitra jest przypomnieniem i wezwaniem do świętości. Wreszcie pastorał jest znakiem pasterskiej posługi i zobowiązaniem, aby biskup był przewodnikiem ludu Bożego ku zbawieniu. – Każdy z tych znaków jest „signum obligativum” – znakiem zobowiązującym i pasterskim zadaniem nowego biskupa – dodaje ks. Grzywaczewski. Bp. Milewskiemu w nowej posłudze będzie towarzyszył także herb biskupi: na wstędze znajdującej się pod tarczą herbową umieszczone jest wezwanie: „Nie lękajcie się!”. Symbolem wszelkiego lęku człowieka jest ciemność, którą wyraża ciemnoniebieskie tło tarczy herbowej. Tę ciemność rozświetla Brama Miłosierdzia koloru białego, który ukazuje nieskazitelną jasność i czystość, uobecnienie samego Jezusa Chrystusa, Zmartwychwstałego Pana, Zwycięzcę śmierci i szatana. To On, pełen miłosierdzia, jest światłością świata. Znakiem Jego obecności jest krzyż umieszczony w centrum Bramy. Czerwony kolor krzyża to symbol ofiary i miłości. Wychodzą z niego promienie – blady i czerwony. Ten pierwszy symbolizuje wodę usprawiedliwiającą duszę, czerwony zaś to krew, która jest życiem dusz. Obie wytrysnęły z przebitego na krzyżu boku Jezusa. Tę symbolikę potwierdził Jezus w czasie objawień św. siostrze Faustynie w Płocku, polecając namalowanie obrazu Jezusa Miłosiernego. Z jakimi myślami staje nowy biskup, wyświęcony i posłany do diecezji płockiej? – Przede wszystkim z wielką wiarą, z ufnością i pokojem w sercu. Powtarzam księżom, że teraz oni będą się mnie uczyli, a ja będę się ich uczył, i będę się uczył tych wszystkich nowych dla mnie zadań i biskupich obowiązków. To jest dwustronna relacja i bardzo liczę, że będzie ona szczera i twórcza. Chciałbym, aby taki był profil mojego biskupstwa. Moja codzienność będzie kształtowana właśnie przez spotkania z księżmi, światem zakonnym oraz naszymi siostrami i braćmi świeckimi – mówi biskup. Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół