• facebook
  • rss
  • Co kryje czerwińska ziemia?

    Dawid Turowiecki

    |

    Gość Płocki 08/2016

    dodane 18.02.2016 00:00

    Zespół archeologów, poszukiwaczy i geofizyków realizujących program „Było... nie minęło” dotarł z aparaturą pomiarową do Czerwińska nad Wisłą. Badania potwierdziły, że miejsce to kryje niejedną zatartą tajemnicę.

    Zwiadowcy historii przez dwa dni przeczesywali wybrane miejsca w romańskiej świątyni i otoczeniu opactwa. Telewizyjnej ekipie towarzyszyli miejscowi pasjonaci historii oraz salezjanin ks. Przemysław Kawecki. – Poszukiwania mają zweryfikować naszą obecną wiedzę historyczną. Każdy zamek czy klasztor jest miejscem, wokół którego rodzą się legendy o tajnych przejściach, tunelach i ukrytych skarbach – mówił ks. Kawecki.

    Bujna wyobraźnia robi swoje

    Szybko zaprzeczono plotkom mówiącym o tunelach prowadzących spod klasztoru w stronę Wisły. Precyzyjny georadar natrafił na fragmenty dawnej zabudowy lub bruku na głębokości od metra do półtora, ale nic nie wskazuje na to, aby były to elementy o charakterze warownym. – Dziecięca wyobraźnia czyni monumentalnym wszystko to, co być może jest drobne i oczywiste – kwitował Adam Sikorski, twórca i prowadzący cykl fascynujących programów, w których śledzone są wątki naszej narodowej historii. Niewątpliwie ciekawego odkrycia dokonano z kolei na klasztornym wirydarzu. Głęboko pod ziemią zlokalizowano sklepione pomieszczenie i pustkę pod nim. – Trudno jednak powiedzieć, co to za przestrzeń, dopóki nie zrobi się próbnych odwiertów i nie wprowadzi kamery – komentował ks. Przemysław. – Podobnie rzecz się ma z kryptami pod romańską bazyliką. Potwierdziliśmy istnienie krypt w miejscach opisanych przez fachową literaturę, ale znalazły się również dwa nowe miejsca potencjalnych pochówków. Jedno przy wejściu na chór, drugie pod progiem świątyni – dokładnie na wysokości dawnego romańskiego portalu. Jednak bez dokładnych badań archeologicznych nie jesteśmy w stanie stwierdzić z całą pewnością, co to tak naprawdę jest – podkreślał członek ekspedycji.

    Odkurzony trop

    Na placu przed kościołem sprawdzono miejsce, gdzie georadar wskazuje na obiekt zupełnie inny niż normalna struktura gleby. – Najbardziej śmiała teoria, która rozbudza fantazję, mówi, że być może w tym miejscu w czasie barokizacji klasztoru lub innej przebudowy zakopano brakujące fragmenty romańskiego portalu. Czy to prawda? Bez dalszych badań archeologicznych nie dowiemy się prawdy – dodaje duchowny. Uczestnicy badań za znalezisko na miarę europejską uznaliby odnalezienie chorągwi zdobytych w czasie XVII-wiecznej bitwy pod Beresteczkiem, które to flagi król Jan Kazimierz złożył jako wotum dla MB Czerwińskiej. – W obieg poszła niegdyś informacja, że chorągwie zostały ukryte w dębowych skrzyniach z miedzianymi blachami. Mówi się, że wraz z nimi zakopano szablę Tuhaj-beja oraz tatarskie buńczuki – wymienia Ryszard Gortat, okoliczny miłośnik historii. Rewelacje odnośnie miejsca ukrycia tych unikatowych przedmiotów przekazał badaczom ks. Andrzej Kulesza, który przed laty zajmował się sprawami sztuki, dziedzictwa i konserwacji czerwińskich zabytków. O frapującej zagadce chorągwi dowiedział się on całkiem przypadkiem na początku lat 90. od jednego z ówczesnych kapłanów, rozprawiając o historii. Pamiątki spod Beresteczka miałyby zostać zakopane w czasie XIX-wiecznych klasztornych kasat lub w okresie I wojny światowej. – Mamy nadzieję, że uda się nam zdobyć pozwolenia od konserwatora na odkrycie tego miejsca i sprawdzimy, czy są to pozostałości sztandarów, czy po prostu złom zakopany w tym miejscu nie wiadomo przez kogo – oceniał ten etap prac badawczych ks. Przemysław Kawecki. – Jednak odkryciem ważniejszym dla nas niż wszystkie potencjalne skarby są ludzie, którzy przy okazji realizacji programu przyszli do nas, aby podzielić się swoimi wspomnieniami, odkryciami, badaniami czy nawet bardzo śmiałymi hipotezami. Cieszy mnie to najbardziej, bo takie działania budują świadomość, tożsamość i poczucie odpowiedzialności za miejsce, w którym się żyje – puentował ks. Przemysław.

    Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół