• facebook
  • rss
  • Porządkowali wnętrza

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 08/2016

    dodane 18.02.2016 00:00

    27 świeckich kandydatów do posługi udzielania Komunii św. w nadzwyczajnych okolicznościach przyjęło misję; inni ją odnowili. Obecnie jest ich w diecezji płockiej 106.

    Siła mężczyzny, który jest szafarzem, ma źródło w Panu Bogu i dobrych relacjach małżeńsko-rodzinnych. Oni najpierw są mężami, a później szafarzami. Chodzi o to, żeby ta misja nie przerosła ich powołania. Trudno być dobrym szafarzem, nie będąc dobrym mężem, bo inaczej to będzie schizofrenia – wyjaśnia ks. dr Piotr Arbaszewski, duszpasterz rodzin z diecezji drohiczyńskiej, który poprowadził trzydniowe rekolekcje dla szafarzy naszej diecezji.

    Dlatego rekolekcjonista skoncentrował się w nich na sakramencie małżeństwa, podejmując tematy takie, jak: czym jest ten sakrament i do czego wzywa, jakie są cechy miłości małżeńskiej, płaszczyzny budowania więzi i etos ojca.

    – Dobrze, że za każdym razem jest inna specyfika tych rekolekcji. Tym razem to tematyka więzi małżeńskiej, a tu przecież 90 proc. mężczyzn to mężowie. Są wśród nas nawet dziadkowie. Można powiedzieć, że ten temat dla niektórych może przyszedł zbyt późno. Z pewnością jednak to jest wiedza, która teraz trzeba wykorzystać – przyznaje Leszek Szcząchor, lekarz z Ciechanowa, szafarz z parafii Matki Bożej Fatimskiej.

    – Po każdych odnowieniach misji człowiek odradza się na nowo, tak jakby zaczynał od początku. Ma to wymiar symboliczny, ale przede wszystkim głęboko duchowy, bo przypomina o odpowiedzialności za świadectwo naszej wiary – przyznaje Leszek Gołębiewski z Płońska, który po raz 7. rozpoczął w tym roku swoją misję szafarza.

    Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół