• facebook
  • rss
  • Lepsze od celebrytek

    Wojciech Ostrowski, Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 04/2016

    dodane 21.01.2016 00:00

    Jak być kobietą spełnioną i głęboko wierzącą? – zastanawiały się uczestniczki spotkań w Płońsku i Przasnyszu.

    Świętość można odkrywać w codziennych obowiązkach – przekonywała Lidia Tkaczyńska na spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Integritas” w Płońsku. W Przasnyszu dr Monika Waluś mówiła o geniuszu kobiety i jej roli w Kościele. W tych dwóch miastach diecezji rozpoczął się ciekawy cykl spotkań dla kobiet.

    Wystarczy nawet 15 minut

    Lidia Tkaczyńska jest trenerką wizerunku kobiety, zasad savoir-vivre’u i etykiety biznesu, a także autorką znanego poradnika „Kobieta z klasą”. W parafii św. Michała Archanioła w Płońsku opowiadała o pięknie i sile kobiety we współczesnym świecie. – Jak jest ważne, abyśmy w naszych obowiązkach nie zapomniały o stałym rozwoju życia wewnętrznego. Jego oznaką jest świadomość obecności Bożej we wszystkim, co robimy. Każda dobrze wykonana praca staje się modlitwą, jeśli wykonujemy ją z miłością i ofiarujemy Bogu. Walka o osobistą świętość oznacza też praktykowanie drobnych umartwień w ciągu dnia. Może to być np. cierpliwe poświęcenie czasu dla osób wokół nas, uprzejmość i uśmiech, pomimo że nie mamy dobrego nastroju. Bardzo ważny jest w tym zapał w zdobywaniu formacji chrześcijańskiej, czyli dogłębnej znajomości naszej wiary. Wystarczy nawet 15 minut czytania Ewangelii i lektury duchowej każdego dnia, by zapobiec własnej ignorancji w sprawach wiary – akcentowała Tkaczyńska. – Większość dorosłych ludzi kończy edukację religijną w momencie przyjęcia bierzmowania. Potem rozwijamy się zawodowo lub naukowo, zdobywamy życiowe doświadczenie, tymczasem wiedza na temat własnej wiary pozostaje na tamtym młodzieńczym etapie. Nie jest w pełni dojrzała i z czasem zniekształca się i zaciera. Wiele osób dostrzega tę dysproporcję i chętnie korzysta z możliwości pogłębiania własnej formacji chrześcijańskiej w uporządkowany i zorganizowany sposób. Dla kobiet, które mają mnóstwo codziennych zajęć, forma krótkich comiesięcznych spotkań wydaje się bardzo atrakcyjna. Wystarczy przyjść, posłuchać, a potem starać się wprowadzać w życie to, co każda wyniosła z takiego spotkania dla siebie – zwracała uwagę prelegentka w Płońsku. – Na pierwsze spotkanie szłam z poczucia obowiązku, na drugie czekałam z niecierpliwością – dzieli się Małgorzata Jatkowska ze Stowarzyszenia „Integritas”. – Jako żona, matka i osoba pracująca zawodowo mam wiele obowiązków i trudno mi jest wygospodarować czas tylko dla siebie. Te spotkania uczą mnie, jak w natłoku codziennych spraw znajdować chwile na rozmowę z Bogiem i skupiać się na tym, co jest w życiu ważne – dodaje. Płońskie spotkania formacyjne są prowadzone na podstawie doktryny Kościoła katolickiego i pism św. Josemarii Escrivy, założyciela Opus Dei. Prowadzą je zazwyczaj osoby świeckie, które np. same przez wiele lat korzystały z formacji Opus Dei. Jak na razie w Płońsku odbywają się spotkania dla pań. Mogą w nich uczestniczyć kobiety niezależnie od zawodu i stanu. Wiek uczestniczek nie jest istotny, niemniej jednak spotkania są przeznaczone dla osób dorosłych. – Najistotniejszym przekazem tych spotkań jest to, by zawsze pamiętać o jedności życia codziennego, jedności pomiędzy wiarą a życiem – tłumaczy Krystyna Marszał-Jankowska, inicjatorka spotkań.

    Za mało nas

    W Przasnyszu o „geniuszu i roli kobiety w Kościele” mówiła dr Monika Waluś, teolog, wykładowca dogmatyki na UKSW oraz w wyższych seminariach duchownych w Krakowie i Płocku. Jak zauważyła na początku wykładu, tematy kobiece są w tej chwili w Kościele bardzo nośne i jest na nie duże zapotrzebowanie, dlatego przypomniała obecnym w przasnyskiej farze, na czym powinno opierać się nauczanie o kobietach od strony biblijnej oraz w nauczaniu Kościoła. – Jako pierwsza terminu „geniusz kobiety” użyła bł. Marcelina Darowska. Od niej zapożyczył go później św. Jan Paweł II – mówiła dr Waluś. – Mam takie doświadczenie, że ludzie pobożni więcej potrafią wymienić pań z telewizji i feministek niż kobiet Kościoła, choć są ciekawe i z charakterem – wyznała prelegentka. Wśród słuchaczek były panie w różnym wieku, reprezentujące różne środowiska. – Spotkanie z panią Moniką Waluś bardzo mi się podobało – mówi nauczycielka Aldona Perzyna. – Pani Monika okazała się bardzo ciepłą, uśmiechniętą i otwartą osobą. Mówiła w sposób zrozumiały i ciekawy. Temat roli i miejsca kobiety w Kościele stał się w ostatnich latach modny i ważny. Również dla mnie jako osoby starającej się brać czynny udział w życiu Kościoła. Kiedy zaczęłam posługiwać w naszej parafii jako lektorka, niejednokrotnie zastanawiałam się, czy powinnam angażować się w ten sposób w życie Kościoła, jednak z czasem nabierałam większej odwagi, a na spotkaniu z panią Waluś jeszcze bardziej rozwiałam moje wątpliwości – zwierza się Aldona.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół