• facebook
  • rss
  • Przydrożne skarby

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 03/2016

    dodane 14.01.2016 00:00

    Krzyże, figury i kapliczki stanowią bardzo charakterystyczny element naszego krajobrazu. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, jak wielką rolę odgrywają w życiu lokalnych wspólnot.


    Pokazała to w wydanej właśnie książce Maria Weronika Kmoch. Jest studentką historii na Uniwersytecie Warszawskim, ale może pochwalić się już całkiem sporym dorobkiem naukowym. Z zamiłowania historyk regionalista i popularyzator historii lokalnej, pisze do regionalnych czasopism naukowych, uczestniczy w konferencjach.

    – Urodziłam się w Przasnyszu, ale jestem rodowitą Kurpianką, pochodzę bowiem z Jednorożca, miejscowości określanej jako brama Kurpiowszczyzny – mówi Maria. Jej mała ojczyzna leży na pograniczu dwóch diecezji: płockiej i łomżyńskiej.
Książkę „Kapliczki, figury i krzyże przydrożne w gminie Jednorożec” napisała, realizując projekt w ramach stypendium dla szczególnie uzdolnionych studentów, przyznanego przez przasnyskie starostwo powiatowe. To iście benedyktyńska praca. Jej autorka przez niespełna dwa lata odnalazła aż 332 przydrożne obiekty sakralne, przemierzając, najczęściej na rowerze, swoje rodzinne strony. Każdy z nich został przez młodą badaczkę skrupulatnie sfotografowany, skatalogowany i opisany. Większość jest w bardzo dobrym stanie, ale zdarzają się, choć na szczęście rzadko, obiekty bardzo zniszczone. Najstarsze pochodzą z XVIII w., najnowsze z 2015 roku. Prowadząc swoje badania, Maria W. Kmoch zgromadziła imponujący materiał. Duże wrażenie robi wielorakość form, w jakich występują przydrożne krzyże, kapliczki i figury, różnorodność motywów ich budowania, miejsc usytuowania i spełnianych przez nie funkcji. Niemal z każdym z nich związana jest jakaś historia lub legenda. Zniszczone przez upływ czasu lub jakieś niespodziane wydarzenia, były pieczołowicie odnawiane, rekonstruowane lub zastępowane nowymi. Ciekawym przykładem jest znajdująca się w należącej do parafii Święte Miejsce wsi Obórki kapliczka, którą zbudowano z pozostałości zniszczonego w wyniku burzy krzyża.
– Zajęcie się tym tematem podpowiedziała mi Teresa Wojciechowska, prezes Stowarzyszenia „Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej” – wyjaśnia Maria. – Poza tym zawsze ciekawiły mnie historie związane z kapliczkami i krzyżami. Zastanawiałam się na przykład, co kryje się za krzyżem z 1892 r. w centrum Jednorożca, który codziennie mijałam w drodze do szkoły. Wiele miejsc stało się dla mnie ważnych w trakcie trwania projektu, gdy poznawałam ich historie. Czasem udawało się ustalić personalia lub szczegóły na temat fundatorów. Poznawałam legendy i opowieści z nimi związane. Największe znaczenie mają dla mnie obiekty już nieistniejące, po których pozostał jakiś ślad. Mam manię szukania takich miejsc, ustalania lokalizacji krzyża, który znalazłam na starym zdjęciu, mapie czy w prasie. Dlatego też uważam za najcenniejsze w książce zdjęcia, które odnalazłam w Bibliotece im. Zielińskich w Płocku. Przedstawiają to, co bezpowrotnie zniszczyła I wojna światowa, i pokazują Jednorożec oraz okolice dosłownie na dwa dni przed zamachem w Sarajewie w 1914 roku. Odnalazłam 7 takich zdjęć. Dwa z przedstawionych na nich obiektów nadal istnieją, a reszta została zniszczona zapewne w 1915 r. – opowiada regionalistka.
Jak czytamy w jej książce, „każdy z prezentowanych obiektów jest w pewnym sensie zabytkiem, niesie bowiem ze sobą jakąś historię, jest wyjątkowy i ważny albo dla osób prywatnych, albo dla społeczności, stanowi też element składowy dziedzictwa kulturowo-historycznego regionu”.
Nie bez znaczenia jest też dla Marii religijne przesłanie przedmiotu jej badań.
– W czasie badań włącza mi się myślenie bardziej naukowe, badawcze, ale nie zapominam o aspekcie religijnym – wyjaśnia badaczka. – Traktuję kapliczki, krzyże i figury bardziej naukowo. Ale to też wynika z tego, że chciałam napisać jak najbardziej uniwersalnie, bo przecież tą tematyką mogą się zainteresować wyznawcy innych religii, nawet ateiści. Znam takiego, który zafascynowany jest moim projektem, samymi kapliczkami zainteresował się po zaobserwowaniu tego, co robię – opowiada studentka.
Wysiłek młodej badaczki doceniła działająca przy Towarzystwie Przyjaciół Ziemi Przasnyskiej Kapituła Medalu Stanisława Ostoi-Kotkowskiego, przyznając jej to odznaczenie w grudniu 2015 r. w kategorii Debiut.
Ale Maria nie spoczęła na laurach. Realizuje już kolejny projekt: „Stulecie parafii Jednorożec. Przygotowanie monografii naukowej”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół