• facebook
  • rss
  • Do wszystkiego jakaś historia

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 50/2015

    dodane 10.12.2015 00:00

    – Widzę, jak bardzo czytanie rozwija wyobraźnię, bo córka zaczęła przepięknie rysować – mówi mama 10-letniej Marysi Stępień, która otrzymała nagrodę Książnicy Płockiej.

    Podczas II Gali Czytelnika, podsumowującej całoroczne działania książnicy, zaprezentowano ciekawe wyniki ogólnopolskiego badania statystycznego. Jedno z pytań dotyczyło oczekiwań użytkowników biblioteki. Okazuje się, że poza jej nowymi funkcjami i zadaniami, jak organizowanie spotkań autorskich czy udostępnianie zasobów internetowych, wciąż najważniejsza jest dla nich jej pierwotna funkcja, czyli wypożyczanie książek. A jak odbierana jest Książnica Płocka?

    – Cieszymy się, że inspiruje i rozwija się. Ale dobrze też, że nie odchodzimy za bardzo od tradycyjnej książki – komentowała wyniki Joanna Banasiak, dyrektor biblioteki. I właśnie to czytanie klasycznej, papierowej książki biblioteka postanowiła nagrodzić, wyłaniając płockich liderów czytania na podstawie swoich dokładnych statystyk.

    Wśród najmłodszych na miano najzagorzalszych czytelników korzystających z zasobów książnicy zasłużyli 10-letnia Marysia Stępień, 8-letnia Agata Gniatkowska i 5-letni Piotr Stańczak. W kategorii wiekowej od 16 do 29 lat najaktywniejszą czytelniczką była Agnieszka Stasiak. W tym roku wypożyczyła ona z kilku filii biblioteki prawie... pół tysiąca woluminów. Książnica nagrodziła też Joannę Foryszewską i Jakuba Rajewskiego, który wypożyczył w tym roku 106 książek. W trzeciej grupie wiekowej symboliczne medale otrzymały Danuta Oziemkowska, Jolanta Mirosława Brodzińska-Rogoza i Krystyna Majchrzak.

    Co czuje najmłodsza rekordzistka, gdy czyta książki? – Radość – nieśmiało, ale bez wahania odpowiada Marysia Stępień. – Gdy Marysia miała 4 latka, dostała komputer na gwiazdkę, ale został schowany. Stwierdziłam, że nie jest potrzebny, że dziecko musi w życiu poznać jakieś inne wartości – mówi jej mama, która czytała córce będąc już w ciąży. – Teraz Marysia nie zaśnie, jeśli nie przeczyta książki. Widzę, jak to rozwija jej wyobraźnię. Gdy zaczęła samodzielnie czytać, zaczęła też pięknie rysować. I do wszystkiego musi być jakaś historia. Mam książeczkę, którą sama zrobiła w pierwszej klasie. Myślę, że to zamiłowanie do czytania nie bierze się samo z siebie, to rodzic powinien pokazać. To my mamy czytać, mamy być przykładem i myślę, że wtedy dziecko podąży tą drogą.

    Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół