Nowy numer 16/2018 Archiwum

Jak leczyć bez pieniędzy?

Starostowie na ratunek lecznictwu powiatowemu i głośne samorządowe „nie” dla propozycji NFZ.

Konsolidacja – to słowo padało wielokrotnie z ust uczestników Nadzwyczajnego Konwentu Powiatów Województwa Mazowieckiego w Płońsku. Efektem rozmów jest wypracowanie wspólnego stanowiska, które stoi w opozycji do projektu przyjęcia kontraktów na lecznictwo szpitalne w pierwszym półroczu 2016 r. w formie zaproponowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

„Chory” system

Spotkanie starostów zorganizowano w trybie pilnym w związku z kontraktowaniem funduszy na lecznictwo w nowym roku. – Przyjęcie kontraktów w zaproponowanej wersji spowoduje, że większość z ponad 30 szpitali na Mazowszu będzie miało olbrzymi problem z zachowaniem płynności finansowej – uważał gospodarz konwentu starosta powiatu płońskiego Andrzej Stolpa. – Jedziemy na jednym wózku. Wszystkie kłopoty finansowe szpitali będą przekładały się na problemy samorządów powiatowych – dodawał, podkreślając, jak kuleje w Polsce system ochrony zdrowia. – Większość osób nie powinna trafić na izbę przyjęć, a powinna zostać „załatwiona” w podstawowej opiece zdrowotnej, u lekarzy rodzinnych. Ci pacjenci, którzy nie dostaną się do lekarza do godz. 18, siłą rzeczy przychodzą na izbę przyjęć lub na Nocną Pomoc Lekarską – podawał tylko jeden z przykładów „chorego” systemu służby zdrowia starosta płoński. – Sytuacja, w której się znaleźliśmy, jest bardzo ważna, poważna i trudna – mówiła wprost Cecylia Domżała, prezes Związku Pracodawców – Mazowieckiego Porozumienia Szpitali Powiatowych, zwracając uwagę na to, że czwarty rok z rzędu kontrakty nie mają tendencji wzrostowej, i prosząc starostów o wsparcie w kwestii samych tylko świadczeń w zakresie lecznictwa szpitalnego. – W planie finansowym Mazowsza jest około 779 mln zł więcej. Tylko co z tego, skoro z tej sumy na to, co robimy w szpitalach powiatowych, idzie ledwie 37,5 mln zł? – wskazywała C. Domżała. Szczególnie dużo kontrowersji niesie za sobą koszt podwyżek dla pielęgniarek i położnych, sięgający ok. 179 mln zł, a którego pokrycie w związku z rozporządzeniem ministra zdrowia zostanie sfinansowane z pieniędzy na świadczenia zdrowotne.

Na jednym wózku dłużnika

– Podwyżki stały się świadczeniem medycznym. Mamy kontraktować usługi, a nie pensje – nie krył oburzenia Rudolf Borusewicz, sekretarz generalny Związku Powiatów Polskich, pytając władze mazowieckich powiatów, czy pójdą w tym samym kierunku co Wielkopolska, która także chce przeforsować swoje oczekiwania w kwestii zwiększenia poziomu finansowania świadczeń zdrowotnych. – W tej chwili powiaty i placówki zdrowotne są w sytuacji o wiele gorszej, ponieważ nie stanowimy takiej siły jak Porozumienie Zielonogórskie – twierdził Rudolf Borusewicz, apelując do starostów o dyscyplinę i wzajemne zaufanie. – W tej walce musimy stanowić jeden front. Tu nie chodzi o pieniactwo czy szantaż, ale o odpowiedzialność za zabezpieczenie środków w stosunku do naszych mieszkańców. – Sytuacja szpitali na Mazowszu jest szczególnie dramatyczna z uwagi na wprowadzony od 2009 r. algorytm przekazywania środków na system opieki zdrowotnej i migrację pacjentów. Zadłużamy się i nie jesteśmy w stanie finansować bieżącej działalności – dodał Krzysztof Żochowski, wiceprezes ZP-MPSP. – To już jest ta granica między „być albo nie być”. Przez kilka lat zaciskaliśmy pasa, a teraz nie bardzo jest już co zaciskać. Postulowane zwiększenie progu finansowania dotyczyłoby standardowego szpitala powiatowego, czyli takiego, który posiada internę, pediatrię, chirurgię i ginekologię. Starostwie jako przedstawiciele organów tworzących, bez szerszej dyskusji, zgodnie poparli stanowisko związku, który zaproponował, aby: poziom finansowania kontraktów w zakresach podstawowych działalności szpitali zwiększyć o 25 proc. – świadczenia nielimitowane i ratujące życie pozostawić na poziomie stycznia 2015 r., pozostałe oddziały znajdujące się w strukturach powiatowych kontraktować na poziomie wykonania 2015 r., a „pakiet onkologiczny” łączyć w jednoimienny zakres podstawowy. Poza tym oczekuje się, że zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami prawnymi szpitale otrzymywać będą dodatkowo fundusze na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek, które nie będą pochodziły z puli środków przeznaczonych na świadczenia medyczne. Co za tym wszystkim idzie, umowy OM NFZ na zaproponowanych warunkach nie zostaną podpisane.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma