• facebook
  • rss
  • Serca jej nie brakowało

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:00

    Kościół chrztu bł. Klary Szczęsnej stał się miejscem dziękczynienia za jej beatyfikację.

    Pochodząca z parafii św. Andrzeja w Lubowidzu założycielka sercanek jest pierwszą kobietą pochodzącą z diecezji płockiej wyniesioną do chwały ołtarzy. Mszy św. w obecności parafian lubowidzkich, którzy dziękowali za odnowienie zabytkowego kościoła i siostry sercanki, przewodniczył bp Piotr Libera.

    – Ciesz się także i raduj lubowidzkie źródło chrzcielne, lubowidzka chrzcielnico, że wydajesz tak wspaniałe owoce świętości. Przecież wasza chrzcielnica to jedyna chrzcielnica na Mazowszu, w której do życia Bożego zostało zrodzonych dwoje błogosławionych: biskup męczennik Leon Wetmański i matka Klara Szczęsna – zauważył w kazaniu biskup płocki. Mówiąc o życiowej drodze s. Klary Szczęsnej, stwierdził, że w jej prostej i pokornej postawie nigdy nie brakowało dobrego serca, dlatego wśród jej wskazań zachowało się m.in. takie stwierdzenie: „Tylko bowiem słodycz łagodzi i rozbraja serca, nawraca dusze i pozyskuje je Bogu”. Jej postać i przesłanie biskup odniósł do obecnej sytuacji Polski. – Doprawdy, dość już tego wyśmiewania polskiej zakonnicy, polskiego kapłana, jakby kapłanami nie byli o. Kordecki, ks. Piotr Ściegienny, o. Honorat, ks. Skorupka, ks. Jerzy Popiełuszko czy św. Jan Paweł II! Jakby zakonnicą nie była ta wasza wspaniała lubowidzka ziomkini! Dość już tego zwalczania lekcji religii, jakby nieważne było wdrażanie młodego Polaka w dziesięć przykazań, w Ewangelię, w wartości, które od wieków stanowiły o tym, kim jesteśmy! – mówił bp Libera w Lubowidzu. Więcej na: plocki.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół