• facebook
  • rss
  • Pobożny blef

    Joanna Ażgin

    |

    Gość Płocki 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:00

    – Dlaczego chce pani wybudować kurnik tak daleko od siedliska? – zdziwił się pracownik Oddziału Architektury. Zmyślony na poczekaniu powód uśpił jego czujność. I dobrze, bo tak naprawdę chodziło o...

    Wpołowie lat 80. uzyskanie zgody na postawienie kościoła, a nawet kaplicy graniczyło z cudem. Mieszkańcy Wojszczyc, wsi leżącej na terenie gminy Zakroczym (9 km od lotniska w Modlinie, 46 km od Warszawy), od wielu lat borykali się z brakiem sali katechetycznej dla uczniów podstawówki.

    W 1984 r. podczas zebrania mieszkańców wsi zrodził się pomysł, aby wybudować salę do nauki religii. Hanna Gucma, samodzielnie prowadząca gospodarstwo rolne w Wojszczycach, zaoferowała jako darowiznę parcelę pod budowę obiektu. Wtedy pojawił się jeszcze bardziej ryzykowny pomysł, aby na tej działce postawić kaplicę, która umożliwiłaby ludziom starszym i niezmotoryzowanym uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. (kościół parafialny w Kroczewie oddalony jest od Wojszczyc o 5 km). W 1985 r., przy wsparciu ks. proboszcza Antoniego Gawareckiego, dzięki ofiarności i zaangażowaniu mieszkańców kilku wiosek: Wojszczyc, Błogosławia, Smół, Zarąb, Janowa, Swobodni (a nawet wiosek należących do sąsiedniej parafii Wrona) udało się postawić fundamenty, ściany i konstrukcję dachową przyszłej kaplicy, oficjalnie budowanej jako... kurnik. Przez wiele miesięcy utrzymywano przedsięwzięcie w tajemnicy. Ale na krótko przed ukończeniem tych prac do władz gminy Zakroczym wpłynął donos. Budowa została wstrzymana. Hanna Gucma musiała zmierzyć się z konsekwencjami swojej odważnej decyzji. Naczelnik gminy groził jej karą finansową, a nawet więzieniem. W tym najtrudniejszym momencie zabrakło solidarności ludzi zaangażowanych w nielegalną budowę kaplicy. Część z nich była zdania, że najlepszym wyjściem jest dokończenie budowy wbrew władzy. Dla fundatorki miałoby to fatalne skutki. Ostatecznie rozebrano dach. Niezadaszony obiekt niszczał przez kilkanaście miesięcy. Niewielka część budynku z tymczasowym dachem służyła za salkę katechetyczną, w której odbywały się lekcje religii. Budowa kaplicy została wznowiona w 1987 r. dzięki staraniom nowego ks. proboszcza Józefa Gawlika. Po transformacji ustrojowej w 1989 r. nie było już formalnych problemów z ukończeniem budowy. W roku 1991 Hanna Gucma notarialnie przekazała działkę wraz z budynkiem na rzecz parafii, a poświęcenie kaplicy pw. św. Józefa odbyło się 26 stycznia 1992 r.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół