• facebook
  • rss
  • Miejsce dobrej rady

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Można patrzeć i patrzeć. To jedno z piękniejszych przedstawień Świętej Rodziny, a odrestaurowany ołtarz jest dla niego jak olbrzymia ciemnozłota rama.

    Przekraczając pierwszy raz próg kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Osieku, będziemy zaskoczeni. Jego solidne mury w stylu gotyckim, zbudowane z kamienia polnego i palonej cegły, kryją w głównym ołtarzu obraz o wyjątkowo pięknym i delikatnym rysunku postaci. Matka Boża Osiecka czczona w tym wizerunku jest z mieszkańcami tych okolic w województwie kujawsko-pomorskim już od 1618 r. W 1995 r. odbyła się koronacja obrazu przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski. Osiek przeżył wtedy prawdziwe oblężenie pielgrzymów. Po 20 latach słynący łaskami wizerunek czeka na ponowne odkrycie.

    Tu bije światło

    Przybył tu z Holandii. Kto go namalował? Nie wiadomo. Może holenderski malarz Gaspar de Grayer, jak podaje jedna z XIX-wiecznych hipotez? Jak czytamy w dokumentacji z prac konserwatorskich przeprowadzonych nad obrazem w 1995 r., trafił on do Osieka prawdopodobnie za pośrednictwem rodziny Sierakowskich, której portrety i epitafia znajdują się w tym kościele. Nieznany flamandzki artysta wyeksponował w przedstawionej grupie postać Maryi, trzymającej na rękach małego Jezusa. Ich układ kojarzy się ikonograficznym typem Matki Bożej Miłosiernej (Eleusy), który wyraża intymną, pełną miłości relację między Matką i Synem. Św. Józef, wyraźnie sędziwy, jest na drugim planie; trzyma księgę, zapewne Pismo Święte. – W tym obrazie, który w pierwszej chwili wydaje się ciemny, od środka bije jakieś światło. To światło Pana Jezusa. Maryja prowadzi nas do Niego – mówi Maryla Teska, związana z tą parafią przez całe życie. – W rodzinnym domu wymagano od nas szacunku dla Matki Bożej Osieckiej. Teraz zaczynam dzień od wejścia do kościoła. Uczę od ponad 20 lat katechezy i wiem, że zanim wyjdzie się do ludzi, trzeba klęknąć przed Bogiem. Tam jest siła. Ja tego bardzo mocno doświadczam – dodaje. – Obraz się wszystkim podoba. Nawet pewien profesor mówił, że to jest jeden z najpiękniej namalowanych wizerunków Świętej Rodziny – mówi ks. proboszcz Stanisław Bednarski. Madonna Osiecka przyciąga nie tylko dla walorów estetycznych. To obraz słynący łaskami; już w XVII w. ten fakt został uznany dekretem bp. Stanisława Dąbskiego. Potwierdzają to wota, które wiszą wokół obrazu. – To miejsce szczególnej modlitwy za rodziny i o dar potomstwa. Dziś trochę zapomniane, ale może właśnie Święta Rodzina chce takiego cichego, spokojnego miejsca? – zastanawia się proboszcz.

    Tak jak było dawniej

    Na koronację obrazu przybyło do Osieka 20 lat temu kilka tysięcy pielgrzymów. – Była tu wtedy cała diecezja. Obraz był wieziony na żuku, cała wioska przystrojona była proporcami – wspomina pani Maryla, pokazując zdjęcia. Na jednym widać piękną kapliczkę – tron dla Maryi; wykonał go cieśla z okolic Osieka. Dzisiaj można podziwiać obraz w odrestaurowanym ołtarzu, któremu przywrócono wygląd maksymalnie zbliżony do oryginalnego. – Prace prowadzone przez konserwatora Karinę Dobrzeniecką z Torunia objęły barokowy ołtarz główny, w tym boczne bramki z XIX w. i obrazy św. Stanisława Kostki i św. Anny – wymienia ks. Bednarski. Drewniana konstrukcja ołtarza i elementy snycerskie były w dużym stopniu naruszone przez szkodniki. Wielokrotne przemalowania i wtórne złocenia także zrobiły swoje. Po konserwacji ołtarz nie tylko został zabezpieczony i odnowiony, ale przywrócono mu również dawną kolorystykę. Ciemna, monochromatyczna malatura i nowe złocenia stanowią wspaniałą oprawę dla obrazu Świętej Rodziny. Koszty tego przedsięwzięcia (ponad 200 tys. zł) zostały pokryte z dotacji Urzędu Marszałkowskiego województwa kujawsko-pomorskiego, przy wsparciu wojewódzkiego konserwatora zabytków w Toruniu, a także urzędu gminy w Osieku; resztę stanowił wkład własny parafii i pomoc darczyńców. – W konserwacji jest teraz ołtarz boczny i fragment barokowej ambony – mówi proboszcz. Trochę żałuje, że nie zdążyły wrócić na główny odpust parafialny, 15 sierpnia. Ale ołtarz główny już robi wystarczające wrażenie. – Proszę zobaczyć. Czy to nie wygląda pięknie? To jak mała katedra – mówi z przekonaniem Maryla Teska. Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół