• facebook
  • rss
  • Czas przemiany. Bogurzyn

    Robert Bartosewicz

    dodane 06.08.2015 23:55

    - Bardzo cenne jest wasze zaangażowanie. Dzięki temu nawiedzeniu mogliście zobaczyć siebie z innej strony. Niech ten czas będzie dla was błogosławiony - mówił biskup Roman Marcinkowski.

    Parafia pw. św. Doroty w Bogurzynie ma długą, liczącą ponad 600 lat tradycję. Wcześniejszy, drewniany kościół spłonął w 1609 r. Obecny wybudowano w 1862 r. z inicjatywy ks. Stanisława Ugniewskiego. Podczas II wojny światowej świątynia uległa niewielkiemu zniszczeniu. W kościele znajduje się obraz Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych z XIX w. W czwartek 6 sierpnia dołączyła do niego kopia obrazu Czarnej Madonny z Częstochowy.

    Parafianie przygotowali się solidnie na spotkanie z Maryją. Nie zabrakło także przystrojonych domów, ulic i, oczywiście, świątyni. "Szlak" ułożony z chorągwi po jednej i drugiej stronie drogi ciągnął się z Bogurzyna aż do trasy prowadzącej do miejscowości Głużek. Wiele osób tego dnia dla Matki Bożej przyniosło piękne róże. Kiedy obraz został przywieziony samochodem-kaplicą, na twarzach wiernych było widać wzruszenie i modlitewne skupienie.

    Liturgii powitania i Mszy św. przewodniczył bp Roman Marcinkowski. Po zapaleniu "kaganka wiary" w świątyni, Matkę Bożą witał najpierw ks. proboszcz Wojciech Wiśniewski, a potem dorośli, młodzież i dzieci.

    Biskup na zakończenie liturgii zwrócił uwagę na przemianę zewnętrzną i wewnętrzną, jaką przyniosło ze sobą nawiedzenie obrazu. - Jesteśmy tacy sami, a jednocześnie inni. Kościół jest ten sam, ale jakby nieco inny, bo inne otoczenie. Wszystko jest jakieś inne, ale to "inne" jest piękniejsze niż to, co było do tej pory. To nawiedzenie jest takie cudowne, radosne, wyzwalające. Wyzwalające w nas to, co było ukryte i co może, gdyby nie to nawiedzenie, nie odezwałoby się w nas - mówił bp Roman Marcinkowski.

    Dodał, że bardzo cenne jest zaangażowanie parafian, ich udział w rekolekcjach poprzedzających nawiedzenie. Ważne jest także, jak zaznaczył, strojenie domów i otoczenia. - Dzięki wizycie Matki Bożej zobaczyliśmy siebie od innej strony. Niech to pozwoli nam bardziej uwierzyć, że nie musimy stać w miejscu, ale że możemy iść do przodu, dalej i głębiej - kontynuował biskup . Marcinkowski wyznał, że w tym czasie wspomina również nawiedzenie obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry sprzed 40 lat. - Nie byłem wtedy biskupem, ale księdzem. Wówczas towarzyszyłem w wielu parafiach nieżyjącemu już biskupowi Janowi Wosińskiemu - dodał biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół