• facebook
  • rss
  • Kiedy serce się przemienia

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 06.08.2015 13:43

    - Oto Pan Jezus wybrał się ze swymi uczniami na pielgrzymkę! A dziś zabiera w drogę każdego z nas - mówił w homilii bp Piotr Libera, rozważając Ewangelię o Przemienieniu Pańskim.

    - Czytamy dziś Ewangelię o drodze, o wędrówce pod górę; niełatwej więc, ale możliwej do zrealizowania. Wreszcie to słowo Boże mówi o modlitwie Jezusa i naszym zmęczeniu, bo gdy Pan modli się i przemienia, uczniowie zmęczeni drogą śpią, ale budzi ich chwała Boża i głos z obłoku: "To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie". Jak wszystko jest blisko siebie w tej Ewangelii: i niebo - i ziemia, i Bóg - i ludzie, i Boża chwała - i nasze zmęczenie!! Jedno obok drugiego: krok w krok, ręka w rękę - mówił bp Piotr Libera w homilii.

    - Oto Pan Jezus wybrał się ze swymi uczniami na pielgrzymkę! A dziś zabiera w drogę każdego z nas. Nie jesteś więc sam, nie jesteś sama! W upale czy chłodzie, w pragnieniu, zmęczeniu i radości pielgrzymiej drogi: krok w krok, ręka w rękę będzie obok ciebie szedł Jezus, który przemienia - dodał biskup płocki.

    Są w tym roku trzy powody, aby iść w drogę ku Jasnej Górze, na które wskazał biskup. Są nimi: nawiedzenie parafii naszej diecezji przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej, jubileusz 940-lecia diecezji i Rok Życia Konsekrowanego. - Mamy jakiś szczególny powód, by w tym roku iść na pielgrzymkę, by zaciągnąć się do tej maryjnej, pątniczej wspólnoty. Od 48 dni w naszej diecezji od parafii do parafii pielgrzymuje Maryja w znaku ikony jasnogórskiej. Czyż więc naszą odpowiedzią na wędrówkę Maryi wśród nas nie powinna być właśnie ta piesza, diecezjalna pielgrzymka na Jasną Górę? Poniekąd od Maryi do Maryi. Bo dobrze nam być z Maryją w drodze. Cóż to jest tych 9 dni wobec przeszło 9 stuleci historii Kościoła na Mazowszu i Ziemi Dobrzyńskiej? Ale zauważcie: wtedy, na początku, gdy głoszono na tych ziemiach Ewangelię, gdy przyszli misjonarze, święci i męczennicy - wszystko zaczęło się od ich pielgrzymki po naszej ziemi. Kim byli św. Wojciech, św. Stanisław Kostka, św. Andrzej Bobola czy bł. o. Honorat Koźmiński? Wszyscy oni byli pielgrzymami przez tę ziemię, nauczycielami i świadkami. Spójrzcie choćby na naszego św. Stanisława z Rostkowa. Ile w nim było miłości do Maryi? I jak potrafił przez swoje krótkie młode życie "chodzić z Maryją", zaprzyjaźnić się z Nią, wejść w zażyłą relację z Matką Pana i zabrać Ją w swoją pielgrzymkę życia.

    Idziemy w drogę z przekonaniem, że "Bóg sam wystarczy", jak głosi hasło tegorocznej pielgrzymki. I niezależnie od tego, ile mamy lat, kim jesteśmy, skąd pochodzimy - to przez najbliższe 9 dni staniemy się trochę podobni do zakonników. Uwierzcie, każdemu z nas potrzeba takiego wewnętrznego klasztoru: jakiegoś wymiaru ciszy, odkrycia w sobie tego sanktuarium wierności i konsekwencji, którą się mierzy i weryfikuje w rachunku sumienia, wreszcie doświadczenia wspólnoty, której nie zastąpią nigdy internet czy świat wirtualny. Idźmy na pielgrzymkę, aby przez dziewięć dni mówić "tak" Jezusowi, jak radykalnie i ewangelicznie czynią to osoby konsekrowane. To prawda, że jest to droga pod prąd, pod górę, ale prowadzi ku Przemienieniu. A wy będziecie tę drogę życia konsekrowanego omadlać na pielgrzymce. I za to już teraz z serca Wam dziękuję - mówił biskup.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół