• facebook
  • rss
  • Jej wierne serce zwycięża. Zielona

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 11.07.2015 08:52

    Od parafii Zielona rozpoczęło się nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w dekanacie przasnyskim.

    Za każdym razem bardzo wzrusza moment przyjścia obrazu Matki Bożej do parafii, a także przejazd samochodu-kaplicy przez kolejne miejscowości. - Dziś ludzie wychodzili z kwiatami, klękali, rzucali kwiaty przed samochód. To było bardzo wzruszające - opowiada o. Krzysztof, paulin, który opiekuje się wizerunkiem Jasnogórskim w czasie peregrynacji.

    Gdy obraz Matki Bożej przybył do Zielonej, Parafialno-Strażacka Orkiestra Dęta zagrała hejnał jasnogórski, nastąpiło powitanie obrazu przez bp. Romana Marcinkowskiego i ks. proboszcza Zbigniewa Kurkiewicza, a następnie wyruszyła procesja do kościoła. Przeszła ona obok starego XVIII-wiecznego drewnianego kościoła z malowidłami uczniów Mehoffera, do nowej, poświęconej przed trzema laty świątyni, dedykowanej Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny.

    - W tym kościele obraz Jasnogórski postawiliśmy obok krzyża, bo tutaj w centrum ołtarza dominuje wielka figura Ukrzyżowanego, wykonana przez prof. Czesława Dźwigaja - powiedział bp Roman Marcinkowski odnosząc się do słów Ewangelii o obecności Matki Bożej pod krzyżem Syna (por. J 19, 25-27).

    - Sama obecność Maryi pod krzyżem była dla Jezusa wsparciem i pociechą. Tam nie było słów, ale wierna i mężna obecność. (...) Dla nas znak wędrującej od niemal 60 lat ikony Jasnogórskiej jest znakiem i przedłużeniem tej wierności Maryi i macierzyńskiej miłości. Bo najważniejsza jest teraz Jej obecność, bez słów - mówił bp Roman w kazaniu.

    - Bóg nie potrafi kochać tylko "trochę", On kocha całkowicie i bez reszty. Znakiem takiej miłości jest Maryja - dodał bp Roman.

    Gdy w 2012 roku uroczyście poświęcono kościół w Zielonej, ks. proboszcz Zbigniew Kurkiewicz zwrócił uwagę: - Przy tej budowie wszystko było pilnowane przez Maryję. Ona poruszyła serca, bo przy tak ciężkiej i ofiarnej pracy był ogrom ludzkiej życzliwości i zaangażowania. Nigdy nie zawiedli mnie moi parafianie. Dla mnie w tej budowie nie było przypadków - mówił ks. proboszcz. Teraz wydaje się, że nawiedzenie obrazu Jasnogórskiego jest duchowym dopełnieniem tamtej budowy i czasem zawierzenia Maryi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół