• facebook
  • rss
  • Oprócz błękitnego nieba...

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 28/2015

    dodane 09.07.2015 00:00

    Wiara. W tym roku przeżywamy dwie pielgrzymki. Pierwsza – to wędrówka Maryi po naszej diecezji w obrazie jasnogórskim, druga – to nasz pątniczy szlak do Częstochowy.

    Po raz 34. przecieramy szlak z Płocka na Jasną Górę. Choć pielgrzymka wyruszy 6 sierpnia, już w tę niedzielę w kościołach całej diecezji usłyszymy zachętę do wyruszenia w drogę do Matki i Królowej.

    Spakuj różaniec

    – Pielgrzymi to ludzie, którzy na dziewięć dni decydują się żyć w zupełnie inny sposób niż na co dzień. Bez komputera, telewizji, wygód, nawet bez stabilnego dachu nad głową. W dzisiejszych czasach, gdy człowiek tak polubił wygodę i wszelkie zabezpieczenia, pieszy pielgrzym jest pewnego rodzaju fenomenem. Jest człowiekiem, któremu niewiele trzeba, który nie odczuwa braku. Co ważniejsze, idzie na pielgrzymkę, bo chce bardziej pokochać i poznać Boga. To człowiek, który szuka, któremu zależy na pięknym życiu – mówi ks. Jacek Prusiński, główny przewodnik pielgrzymki. I już zachęca, aby zainteresować się tą inicjatywą, by zaplanować sobie wolne dni od 6 do 14 sierpnia, by wreszcie w parafii zapisać się na pieszą bądź duchową pielgrzymkę. W całej diecezji już rozprowadzone są okolicznościowe plakaty, w parafiach można znaleźć informacje, listy pielgrzymów są otwarte, a modlitewniki pielgrzyma duchowego czekają na chętnych. – Najważniejsze jest nastawienie na przeżycie duchowe i gotowość na doświadczenie rekolekcji w drodze. To może być również wspaniała przygoda: pójście pieszo do Częstochowy. Ale niech to będzie przede wszystkim intencja i duchowe postanowienie. Niech więc każdy, kto odczuwa takie pragnienie i jest fizycznie sprawny, spakuje różaniec. Na pielgrzymce ważne jest, aby chcieć słuchać, modlić się, dobrze przeżyć Mszę, wyspowiadać się, a wtedy trud drogi będzie możliwy do pokonania – mówi ks. Prusiński. Jak zawsze, dziewięciodniowe rekolekcje w drodze rozpocznie Msza św. w płockiej katedrze, 6 sierpnia o godz. 6 rano. Następnie pielgrzymi wyruszą na szlak w 11 grupach, które odpowiadają konkretnym rejonom w diecezji: grupa biało-czerwona – dekanaty płockie, bielski i bodzanowski, biała – dekanaty ciechanowskie i strzegowski, błękitna – dekanat nasielski i zakroczymski, brązowa – dekanaty dobrzyński n. Drwęcą, rypiński i żuromiński; granatowa – dekanaty płoński, raciąski i wyszogrodzki; miedziana – Mława i okolice; pomarańczowa – grupa salezjańska, srebrna – dekanaty pułtuski i serocki, zielona – dekanaty sierpecki, dobrzyński n. Wisłą i tłuchowski; złota – dekanaty przasnyski, makowski i dzierzgowski; żółta – dekanaty gostyniński i gąbiński. Pielgrzymi pokonają trasę z Płocka, przez Gostynin do Sokołowa (35 km pierwszego dnia), drugiego dnia przez Kutno do Ględzianówka – 34 km, przejdą przez Tum i Łęczycę do Wielkiej Wsi – 30 km, do Lutomierska – 26 km, przez Łask do Buczka – 33 km (Buczek to nowy nocleg i zmiana na dotychczasowej pielgrzymkowej mapie), przez Zelów do Kaszewic k. Bełchatowa – 25 km, do Dubidz – 33 km, do Wierzchowiska – 29 km i wreszcie na Jasną Górę – 9 km.

    Zostań zakonnikiem na dziewięć dni

    Tematem tegorocznej pielgrzymki są słowa św. Teresy z Avila: „Bóg sam wystarczy”. – Jest pewne podobieństwo między życiem konsekrowanym a życiem pielgrzyma – zauważa ks. Jacek Prusiński. – Jedni i drudzy wyrzekają się wielu rzeczy, bo chcą skupić się na Panu Bogu, rezygnują z dóbr materialnych, by pójść za tym, co duchowe, nieprzemijalne. Chcemy uczyć się postawy, w której Bóg jest największym dobrem dla człowieka, a wszystko inne ma tylko pomagać w dotarciu do Boga. Nasze tegoroczne hasło „Bóg sam wystarczy” dobrze pasuje do mentalności pielgrzyma. Jest to przecież człowiek, który nie ma wiele, który wiele pozostawił w domu. Ogołocił się z tego, co zbędne w poznawaniu Boga. Chce pozostać sam na sam ze swoim Panem, i to mu wystarczy. Zauważmy, że choć w naszej diecezji zgromadzenia zakonne nie są tak liczne, to jednak niepoliczalne są łaski, które wypraszają osoby Bogu poświęcone – dodaje ks. Prusiński. – Pielgrzymka była pewnie jedną z form dobijania się Pana Boga do mnie. Chodziłam pieszo na Jasną Górę z mojej rodzinnej diecezji – z Gorzowa. Pielgrzymka trwała aż 13 dni. Działo się to w latach 80. XX wieku, trzeba było uważać na inwigilację ze strony służb komunistycznych. W pielgrzymkach szło mnóstwo młodzieży. Młodych przekonywała taka forma, bo stawiała im konkretne wymagania. I chyba to pozostało do dziś: pielgrzymka jest dobra dla tych, którzy czegoś szukają. To żywe świadectwo, w wielkim trudzie i wyzwaniach. Cieszę się, że z grupy, w której chodziłam, wyszło wiele powołań do kapłaństwa i zakonu – mówi s. Krzysztofa, pasterka z Rypina. – Na tegoroczną pielgrzymkę zaprosiliśmy różne zgromadzenia zakonne z naszej diecezji. Każdego dnia będziemy się modlić za inną wspólnotę – dodaje ks. Prusiński.

    Trzeba wierzyć i iść

    Pielgrzymka zawsze wyzwala świadectwo u tych, którzy idą, i jakieś głębokie wzruszenie u pozdrawianych przez pątników wzdłuż drogi. Hanna Staniszewska z Płocka sześć razy wędrowała jako pątniczka. Teraz odprowadza prawie każdą płocką pielgrzymkę. Jest na Mszy w katedrze i zawsze się wzrusza. – Pierwszy raz zdecydowałam się spontanicznie. Towarzyszyło mi wtedy wielkie uniesienie. To były lata 80., pątników szło może z siedem tysięcy. Na jednej z tamtych pielgrzymek padał deszcz, było zimno, chciałam wracać, ale jednak zostałam. I na końcu pamiętałam już tylko wielką radość. Przed obrazem zrozumiałam, co to jest pielgrzymka, bo na Jasnej Górze bilansuje się trud i radość. Naszą biało-czerwoną grupę prowadził ks. Henryk Seweryniak. Zapamiętałam jego głębokie kazania i konferencje. A później już coś mnie ciągnęło na ten szlak. Do Częstochowy prowadzą mnie teraz intencje: za rodzinę, za dzieci. Szukam tam zrozumienia wielu trudnych spraw, które mnie spotykają. W drodze wiele rzeczy głębiej do mnie dociera: i modlitwy, i przeżywanie Mszy, i katechezy. Od czasu pielgrzymki codziennie odmawiam Różaniec. Może trudności nie znikają od razu, ale owocem jest większy pokój serca. Jest nią również głębsza relacja z Bogiem i odkrycie Jezusa jako Pana i Boga – mówi Hanna Staniszewska.

    Dziękujcie i proście

    bp Piotr Libera Będzie to wyjątkowe pielgrzymowanie. Wpisuje się ono bowiem w wielki jubileusz 940-lecia istnienia diecezji płockiej. W tematyce tegorocznej pielgrzymki obecnych będzie wiele ważnych wydarzeń i treści. Trwa w Kościele Rok Życia Konsekrowanego. Dziękujemy Bogu za zastępy ludzi, którzy poświęcili Bogu swe życie i ufnie podążają drogą rad ewangelicznych ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Modlimy się, by nie brakowało w winnicy Pańskiej powołań do zakonów, instytutów życia konsekrowanego czy stowarzyszeń życia apostolskiego. Modlę się już dziś, aby wszyscy, którzy wyruszą w tym roku na Jasną Górę, na nowo odkryli w sobie entuzjazm wiary, odnowili w sobie więź z Bogiem, pogłębili znajomość i zrozumienie prawd chrześcijańskich, a przez to doświadczali w swoim życiu, każdego dnia, nieustannej obecności Boga. Pamiętajcie w modlitwach o papieżu, naszej diecezji, jej biskupach, o rodzinach i tych wszystkich sprawach, które szczególnie wymagają działania Bożego Miłosierdzia. Niech Jasnogórska Pani otacza was swoją macierzyńską opieką. Słowo biskupa płockiego do pątników z Płocka na Jasną Górę

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół