• facebook
  • rss
  • Drogowy rachunek sumienia

    Marek Szyperski

    |

    Gość Płocki 27/2015

    dodane 02.07.2015 00:00

    Do finału zmierza największa inwestycja w historii Ciechanowa – budowa „wewnętrznej pętli miejskiej”. Nie jest to, niestety, przyjemny spacer – to raczej długodystansowy bieg z przeszkodami.

    Ma poprawić komunikację między poszczególnymi dzielnicami Ciechanowa, wyprowadzić z centrum miasta ruch tranzytowy, ułatwić dostęp do nowych terenów inwestycyjnych. W telegraficznym skrócie: długość – 15 km, dwa mosty, dziewięć rond, ścieżka rowerowa, obustronne chodniki. Koszt – ok. 152 mln zł, ale kwota ta może jeszcze się zmienić.

    Budowę pętli lub – jak wielu ją określa – obwodnicy Ciechanowa – rozpoczęto w 2009 r., budując drugi pas ruchu na ul. Armii Krajowej. To była sztandarowa inwestycja rządzącego miastem w latach 2002–2014 prezydenta Waldemara Wardzińskiego. W listopadzie ub.r. związany z Platformą Obywatelską Wardziński przegrał wybory samorządowe i musiał ustąpić z ratusza na rzecz kandydata PSL Krzysztofa Kosińskiego.

    Na nową ekipę rządzącą miastem przypadło, więc finalizowanie inwestycji, która nie przebiegała bezproblemowo. – Wystąpiło wiele usterek i problemów na etapie realizacji, które w chwili obecnej są korygowane przez wykonawcę i weryfikowane przez nadzór – mówi wiceprezydent Ciechanowa Joanna Potocka-Rak. – Usterki związane są przede wszystkim z zagospodarowaniem terenu i zielenią, prawidłowym oznakowaniem i wykonaniem elementów najazdowych w okolicach rond i skrzyżowań.

    Pani wiceprezydent zgadza się, że pętla przyczyni się do poprawy systemu komunikacji w Ciechanowie i wyprowadzi część ciężkiego ruchu z miasta, jednak – jej zdaniem – nie jest to rozwiązanie optymalne, bo nie rozwiązuje komunikacyjnych problemów kompleksowo. – Projekt obecny opierał się na założeniach projektowych z lat 70. ubiegłego wieku – mówi Joanna Potocka-Rak. – A ze względu na krótki czas przeznaczony na zaprojektowanie inwestycji pewne elementy nie zostały dopracowane, przemyślane i zweryfikowane ze stanem faktycznym i stanem infrastruktury istniejącej. Były więc przede wszystkim problemy ze zjazdami z pętli, podziałami nieruchomości przez powstałą drogę, odcięciem niektórych nieruchomości od możliwości korzystania z drogi na etapie budowy.

    Co zdaniem Joanny Potockiej-Rak mogło być lepiej wykonane? – Lepiej mogło być zaprojektowana sieć ścieżek rowerowych, chodników, cała organizacja ruchu, co w chwili obecnej nastręcza wiele problemów już w fazie użytkowania. Mieszkańcy zgłaszają szereg uwag, że nagle kończą się ścieżki rowerowe, że chodniki nie po tej stronie. Brak jest małej architektury: wiat i ławek na przystankach autobusowych, koszy na śmieci – wylicza wiceprezydent. – Brak jest również kompleksowego projektu zieleni, dlatego teraz miasto poniesie koszty zaprojektowania i urządzenia jej. Dużym minusem był sposób zaprojektowania instalacji sanitarnej poprzez sieć przepompowni, co jest rozwiązaniem kosztochłonnym i powodującym duże utrudnienia na etapie eksploatacji. Były też problemy z zasilaniem.

    Ciechanowska pętla łączy drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie i dwie krajowe – nr 60 Kutno – Ostrów Mazowiecka i nr 50 Ciechanów – Ostrów Mazowiecka. – Projektując pętlę, można było pomyśleć o lepszym skomunikowaniu 50 i 60 i wyprowadzeniu ruchu ciężkiego z centrum – mówi Joanna Potocka-Rak. – Brakuje takiego połączenia i uzupełnieniem będzie planowana inwestycja w ramach Regionalnego Instrumentu Terytorialnego. Będzie to budowa ulicy od ronda „Solidarności” (trasa nr 50) do ulicy Pułtuskiej (trasa nr 60).

    Zakończenie prac na pętli planowane jest na koniec czerwca. Wtedy inwestycja zgłoszona będzie do nadzoru budowlanego. – Uzyskanie pozwolenia na użytkowanie umożliwi otwarcie całej infrastruktury dla ruchu – mówi wiceprezydent. Obecnie kierowcy mogą już oficjalnie korzystać z większej części trasy. Zamknięty dla ruchu pozostaje jeszcze kilkukilometrowy odcinek między rondem na skrzyżowaniu ulic Gąseckiej, Sienkiewicza i Mławskiej oraz rondem na ul. Gostkowskiej – przy cmentarzu komunalnym.

    Kierowcy darzą pętlę mieszanymi uczuciami. „Dobrze, że jest” – usłyszeliśmy między innymi. „Szybciej można dojechać do wielu miejsc w Ciechanowie, bo nie trzeba przejeżdżać przez centrum. Ale ronda są zbyt małe, na wiadukcie kolejowym przy Gąseckiej siła odśrodkowa spycha auta na drugi pas ruchu, w niektórych miejscach na jezdni zbierają się kałuże wody”. Inny kierowca dodaje: „Mnie denerwuje fakt, że na tablicach informacyjnych przy rondach i skrzyżowaniach są podane tylko kierunki na Płock, Mławę, Pułtusk, Przasnysz itp. Czemu nie ma też podanych kierunków na dzielnice Ciechanowa czy sąsiednie mniejsze miejscowości?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół