• facebook
  • rss
  • Odkryć ją!

    am

    dodane 15.06.2015 17:20

    Kiedy 40 lat temu trwała peregrynacja, panowały czasy głębokiego komunizmu, ale rodzina nie musiała mierzyć się ze zjawiskami, które dziś próbują ją rozsadzić od środka. W Płocku mówili o tym ks. dr Wojciech Bartkowicz i ks. prof. Ireneusz Mroczkowski.

    W parafii katedralnej ruszył cykl spotkań "W oczekiwaniu na Matkę" związanych z nawiedzeniem Obrazu Jasnogórskiego w naszej diecezji. Gośćmi pierwszego z nich byli ks. dr Wojciech Bartkowicz, rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie i wieloletni duszpasterz Domowego Kościoła oraz ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, wykładowca w płockim Wyższym Seminarium Duchownym.

    Jak zauważył ks. Bartkowicz, jesteśmy dziś świadkami „wykradania” dzieci chrześcijanom i obrzydzania rodziny jako środowiska wychowawczego w kulturze masowej. Przekonuje się, że wychowanie jest zbyt ważne, by zostawić to amatorom – rodzicom, zwracał  uwagę rektor stołecznego seminarium. W czasie spotkania w Płocku mówił o konieczności odkrycia na nowo wartości rodziny, tej, która jest najwyższą wartością daną od Boga, a wręcz o zachwyceniu się nią.

    - Rodzina to jest rzecz tak cudowna, tak prorocza, że najpierw trzeba przede wszystkim się nią cieszyć. To jest żywy przykład spraw najważniejszych dla przekazu, jaki niesie Kościół.

    - Rodzina by nie powstała, gdyby nie wiara. To jest najlepsza katecheza o tym, czym jest wiara. Ktoś przecież musiał komuś zaufać, uwierzyć, żeby powstało małżeństwo i rodzina – wyjaśniał ks. Bartkowicz. Zwrócił też uwagę na tę cechę rodziny, którą pomija się we współczesnej narracji medialnej, czyli na to, że jest ona przestrzenią wolności. – Rodzina jest świątynią wolności. To w niej, w domu rodzinnym jesteśmy akceptowani ze wszystkimi wadami, to tu jesteśmy naprawdę sobą.

    Jakie przesłanie dla współczesnych rodzin chrześcijańskich niesie obecne nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej? Ks. dr Wojciech Bartkowicz przypomniał, że Maryja rozpatrywała swoje życie w perspektywie Bożej historii. Można powiedzieć, że ona jako pierwsza „odmawiała różaniec” (choć wiadomo, że ta modlitwa w tradycji Kościoła pojawiła się wiele wieków później) bo nieustannie wkomponowywała swoje doczesne, banalne życiowe czynności i sprawy w Bożą historię. Jej wzorem, wyjaśniał, każda rodzina może tworzyć swój własny różaniec, łącząc własną historię z historią zbawienia.

    Z kolei ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, zwrócił uwagę, że w czasie poprzedniej peregrynacji obrazu po polskich diecezjach nikt nie mówił jeszcze o konieczności konfrontowania z takimi ideologiami jak feminizm, który ma dziś różne odmiany, aż po ten najbardziej radykalny, postulujący dekonstrukcję płci. Dziś radykalne feministki, mówił ks. prof. Mroczkowski, wsączają we współczesną kulturę przekonanie, że moralność nie ma stałych wartości. Wspominając o korzeniach i ideach feminizmu, zaznaczył jednocześnie, że nie można jedynie sprzeciwiać się tej ideologii. Jak przypomniał, Jan Paweł II nie bał się słowa feminizm, wywodzącego się przecież z środowiska wrogiego Kościołowi, ale podjął dyskusję z tym środowiskiem, korzystając z ich języka.

    - Papież mówi  nowym feminizmie; chrześcijańskie kobiety mają prawo do tego, by być traktowanie jako równoprawne podmioty w Kościele. My chcemy troszczyć się o pełną godność kobiety, nie tyko w słowach ale w praktycznym wymiarze, nie popełniając błędu tego starego, oświeceniowego, radykalnego feminizmu – mówił ks. Mroczkowski. Podczas spotkania przygotowującego do peregrynacji, przestrzegał też przed, jak to określa, „grzechem antyfeminizmu”.

    Spotkanie w Opactwie Pobenedyktyńskim poświęcone rodzinie, zorganizowane na tydzień przed rozpoczęciem peregrynacji jest początkiem cyklu prelekcji dla płocczan, w parafii katedralnej. Ich inicjatorem było małżeństwo Maria i Bogdan Marciniakowie, prowadzący zespół muzyczny Bemolla, który wystąpił podczas spotkania w minioną sobotę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół